wszystkie recenzje zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. nie zezwalam na ich kopiowanie i wykorzystywanie osobom postronnym bez mojej uprzedniej zgody. zezwalam natomiast na wykorzystywanie w celach promocyjnych odpowiednich recenzji wydawnictwom, z którymi współpracuję. zdjęcia zamieszczane na blogu również są mojego autorstwa i nie zezwalam na ich kopiowanie. wyjątkiem są grafiki okładek i grafiki promocyjne.

niedziela, 3 stycznia 2016

"1000 x Połącz Kropki" czyli odstresowujmy się kreatywnie! :)


Świat pędzi nieubłaganie, a my szukamy coraz to nowszych dróg na to, by się zatrzymać, oderwać od rzeczywistości, zrelaksować nie tylko ciało, ale też umysł. Psychologowie i naukowcy przekonują, że kolorowanki dla dorosłych to świetny doraźny sposób na stres i wyciszenie burzy emocji. A co jeśli pójdziemy w odrobinę inną stronę i zabawimy się w zaawansowane Połącz-Kropki, które chyba każdy pamięta z dzieciństwa? :) Ja sama nie mogę się na nie doczekać!

Już 13 stycznia na rynku pojawią się dwie wyjątkowe pozycje wydawnictwa Insignis - "1000 x połącz kropki. Arcydzieła" i "1000 x połącz kropki. Zwierzęta". Aż 1000 kropek do połączenia na każdym z wyjątkowych rysunków (25x35 cm) o niespotykanym poziomie szczegółowości! Łącząc kropki w książce Thomasa Pavitte'a każdy poczuje się artystą. Kreski oddadzą detale, cienie, rysy twarzy i pozostałe subtelności słynnych arcydzieł malarstwa i wspaniałych grafik ze zwierzętami.

Czyż nie brzmi to zachęcająco? :)





sobota, 2 stycznia 2016

Z jakimi książkami warto zacząć rok 2016?

Aż trudno uwierzyć, że stary, dobry 2015 już za nami, a ja witam się z Wami już w tym nowym, pełnym niespodzianek roku 2016. Czytelniczym zwyczajem na pewno ustawiliście już nową poprzeczkę książkową na Goodreads (mnie jeszcze się nie udało przeskoczyć swojej, ale pewnie jestem zbyt ambitna - kolejna próba: czas... start!), pewnie stworzyliście listy TBR w 2016, ale czy zawarliście w tych planach poniższe pozycje? Jeśli nie, zastanówcie się nad tym :)


Love x Style x Life Garance Doré - książka, która z całą pewnością będzie stanowić idealną podstawę do dbania o samą siebie, własne samopoczucie i... styl. To must have dla każdej kobiety interesującej się modą, i dla fanek samej autorki, znanej na całym świecie blogerki - bo LxSxL to ponad wszystkim innym jej nietypowa autobiografia.



Twój Dziennik znanej i kochanej przez Polskich czytelników Reginy Brett to inspirujący notatnik dla każdego, kto pragnie zmienić swoje życie na lepsze. Publikacja nie jest typowym kalendarzem - nie ma określonego roku, dzięki czemu sami możemy zdecydować kiedy i jak go użyć. Prócz pustych kart z datami gotowymi by snuć własne plany i przemyślenia, okraszonymi małymi złotymi myślami, znajdziemy 12 zupełnie nowych esejów napisanych - uwaga - specjalnie dla Polskich fanów.



Agnieszka Przybysz - coach, ekspert relacji, jedna z najbardziej inspirujących postaci w świecie coachingu, w książce Miłość & Pieniądze przekonuje, że praca z pasją i zdrowe podejście do pieniędzy to podstawa sukcesu zarówno zawodowego jak i prywatnego. Książka obfituje w przykłady pisane przez życie, przykłady ćwiczeń i refleksji, które na pewno spodobają się amatorom rozwoju osobistego.


Czy te pozycje znalazły się na Waszych czytelniczych listach na rok 2016? Dajcie znać z jakimi książkami Wy zaczynacie ten rok. A do gorących życzeń noworocznych dla Was załączam przepiękną myśl z Dziennika Reginy Brett, która w tym roku jest zdecydowanie moim mottem przewodnim we wszystkich obszarach życia:



poniedziałek, 23 listopada 2015

"Kot Bob i jego podarunek", James Bowen - jak futrzasty przyjaciel może odmienić najgorsze święta

Autor: James Bowen
Tytuł: Kot Bob i jego podarunek (A Gift From Bob)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Stron: 192

James Bowen i jego kociak Bob znani są czytelnikom już dzięki dwóm poprzednim książkom - Kot Bob i ja oraz Świat według Boba - które bardzo szybko wspięły się na listy bestsellerów w Wielkiej Brytanii i wielu innych krajach. Chociaż o serii słyszałam, nie byłam szczególnie przekonana, żeby po nią sięgnąć. Jestem jednak wielką amatorką wszelkiego co świąteczne, nie mogłam więc przejść obojętnie obok trzeciej części przygód Boba i Jamesa. Było to moje pierwsze spotkanie z rudym futrzakiem i jego właścicielem.

Ku mojej radości tę część spokojnie można czytać jako zupełnie osobną książkę. Wcale nie trzeba znajomości poprzednich części, by połapać się o co chodzi - wręcz przeciwnie. Kot Bob i jego podarunek opisuje historię Jamesa i jego kota-znajdy w pigułce, skupiając się głównie na świętach Bożego Narodzenia. Święta Jamesa praktycznie nigdy nie były radosne ani przepełnione rodzinnym ciepłem, dlatego też raczej nie cieszył się na ich nadejście. Podbramkowa sytuacja materialna w jakiej się znajdował po wyjściu z nałogu, serdeczność ludzi jakiej nieoczekiwanie doświadczył i puszysty przyjaciel na ramieniu pozwoliły mu jednak dostrzec wiele sensu w tym krótkim bożonarodzeniowym czasie.

Jako czytelniczka, która kota Boba poznała dopiero w tej krótkiej, gwiazdkowej historii, muszę przyznać, że opowieść o tej bezwarunkowej przyjaźni człowieka ze zwierzęciem wydała mi się ogromnie urocza, jednak chyba nie na tyle, żebym mogła się oficjalnie nazwać jej fanką. Szczere wyznania człowieka, który odbił się od dna i z dnia na dzień walczył o przetrwanie, wspomnienia z samotnego dzieciństwa, które winno być pełne poczucia bezpieczeństwa i zakorzenienia w ciepłym środowisku, a do tego wszystkiego wszechobecne na londyńskich ulicach świąteczne szaleństwo i małe, codzienne cuda - to pewna "odrobina" cukru chwytająca za serce niemal każdego, kto po książkę sięgnie. Jak większość pozycji tego typu i ta również została opracowana we współpracy z ghost writerem, który - jak mi się wydaje - starał się jak najwierniej i najprościej oddać wspomnienia Jamesa, choć przy tym wszystkim styl jest dość przyjemny, a opowieść pochłania się szybko.

Jest jedno ale... dlaczego nasze polskie wydanie nie jest tak świąteczne jak wydania zagraniczne? Przy innych, ozdobionych śnieżynkami i błyszczącym tytułem, nasze wypada po prostu blado... choć może to tylko mój wewnętrzny Grinch (już po przemianie, ma się rozumieć!).

Jeżeli jesteście fanami kota Boba to pozycja obowiązkowa dla Was. Jeżeli dopiero o nim usłyszeliście - to chyba dobra i wręcz świąteczna :) okazja by go poznać. Nie zaszkodzi też sięgnąć po tę pozycję jeżeli po prostu szukacie lekkiej, podnoszącej na duchu, bożonarodzeniowej historii. Kot Bob naprawdę podbija serca - już niedługo na ekrany kin wejdzie film na podstawie wspomnień Jamesa. Może nie poczułam aż takiej mięty do tych dwóch przyjaciół, by za moment sięgać po poprzednie części - na pewno zrobię to jednak w wolnym czasie, a film z przyjemnością obejrzę.

6+/10


środa, 18 listopada 2015

"Graficzna podróż", Ed Sheeran; Phillip Butah - niezwykła autobiografia (nie)zwykłego artysty

http://instagram.com/vanillareads
Ed Sheeran. Chyba nie ma wśród nas osoby, która nie słyszała choćby raz piosenek takich jak "I See Fire", "Thinking Out Loud", "Photograph" czy "Give Me Love". Kim jest Ed? Chyba najlepiej charakteryzują go słowa własnej piosenki

I'm not a rapper, I'm a singer with a flow

Gitarzysta, piosenkarz, tekściarz. Brytyjczyk. Rudzielec. Idol uwielbiany przez miliony fanów na całym szerokim świecie. A przy okazji zwyczajny chłopak, skromny i co najważniejsze ciężko pracujący. Popularność zdobył już dzięki pierwszemu albumowi +, ale to X otworzył mu jeszcze szerzej drzwi kariery. Graficzna Podróż to pierwsza autoryzowana biografia artysty, która powstała w ścisłej współpracy z Phillipem Butah, grafikiem, który od dawna zajmuje się "obrazową" promocją Eda, przy tworzeniu chociażby grafik do albumów Sheerana. Pozycja absolutnie obowiązkowa dla każdego fana - nie mogłam więc jej nie przeczytać.


Książka - jak sam tytuł wskazuje - jest bardzo bogato ilustrowana, a rysunki Phillipa są wprost fenomenalne. Niektóre z nich fani znają już chociażby z materiałów promujących płytę +.  Po krótkim wstępie od autorów rozpoczynamy naszą magiczną wycieczkę - jak to się w ogóle stało, że Ed pokochał muzykę i to ona została jego życiową drogą; jakich wyborów musiał dokonać, jak trudne do przeskoczenia bariery musiał obejść, kto go zainspirował, kto pomógł, a kto żałuje, że tego nie zrobił, gdy miał okazję?

Historia jest opowiedziana z typową dla Eda prostotą i szczerością, bez owijania w bawełnę. Odniosłam jednak wrażenie, że nie przyszedł jeszcze czas na przełomowy wywiad rzekę, gdzie Sheeran odkryje przed nami wszystkie karty. To, co może powiedzieć - mówi; reszty kwestii nie dotyka. I dobrze.

Czytanie (i oglądanie) Graficznej Podróży to dla miłośnika muzyki rudego Brytyjczyka czysta przyjemność. Ja nigdy nie mam dość jego piosenek, teledysków, coverów, koncertów, tym bardziej połknęłam książkę w jeden wieczór i pewnie będę do niej wracać nie raz. To wydanie dopracowane w każdym szczególe. Po części z opowieścią Eda znalazło się miejsce na historię od tego, bez którego Podróż byłaby totalnie bezbarwna, czyli Phillipa. A tuż po niej spis wszystkich ilustracji wykorzystanych w książce, opis tego kiedy powstały i jaką techniką.


Byłam niezwykle podekscytowana możliwością zrecenzowania tej pozycji, szczególnie, że niedługo przed jej pojawieniem się na polskim rynku byłam na oficjalnej premierze Jumpers For Goalposts z transmisją ekskluzywnego, mini-koncertu na żywo i mimo, że był to tylko livestream w Multikinie, emocje były ogromne (a mój rząd na szczęście nie wstydził się podczas filmu śpiewać razem z Edem). Graficzna Podróż była idealnym dopełnieniem moich jeszcze tlących się wrażeń po tym wydarzeniu.

Chcąc być jednak obiektywną, muszę wspomnieć o małym detalu, który mnie odrobinę poirytował. W niektórych fragmentach przywołane są teksty piosenek Sheerana. Na całe szczęście podane są zarówno w oryginale jak i przekładzie, niestety, według mnie niezbyt udolnym. Ci, którzy angielski znają dobrze i wiedzą jak tłumaczyć pewne gry słowne w piosenkach Eda, będą wiedzieli o co chodzi.

Jeśli jesteście fanami Eda - warto tę książkę-album mieć na półce. Jeśli dopiero go poznajecie - tym bardziej powinniście przeczytać jego historię. Graficzna Podróż idealnie sprawdzi się też jako prezent mikołajkowy czy gwiazdkowy dla każdego miłośnika Sheerana lub tych, których miłością do jego muzyki chcecie zarazić.

9/10


czwartek, 12 listopada 2015

"W krainie srebrnej rzeki", Sofia Caspari - Argentyno, powracam!

Autor: Sofia Caspari
Wydawnictwo: Otwarte
Stron: 536
Cykl: Saga Argentyńska #2, recenzja #1

Po wspaniałej przygodzie opisanej przez Sofię Caspari w pierwszym tomie sagi argentyńskiej, W krainie kolibrów, miałam naprawdę duże oczekiwania.  Podczas tej krótkiej, egzotycznej wyprawy autorka przyzwyczaiła mnie do dobrego i solidnego stylu narracji, wielowymiarowości fabuły i zróżnicowanych bohaterów. Tego samego spodziewałam się po tomie drugim. Od razu Wam zdradzę, że się nie zawiodłam.

Do znanych nam z poprzedniej części bohaterów dołączają nowi, a opowieść jest niezwykle świeża i zaskakująca, co nie zawsze udaje się na etapie kontynuacji. Znów oprócz uroków Argentyny autorka ukazuje również jej mroki, nie stara się niczego wygładzić, a przedstawia dosadnie przekrój społeczeństwa - zetkniemy się z bohaterami do szpiku złymi i niewinnymi, z ludźmi biednymi, chorymi, a także bogatymi i wysoko postawionymi. Z tymi, którzy poszukują bezpieczeństwa i z tymi, którzy starają się je zakłócić. I znów osią powieści jest wielowymiarowo pojęta miłość, przyjaźń, walka o ideały i o przetrwanie w bardzo głębokim znaczeniu tego słowa.

Powieść jest obszerna, a styl niemieckiej autorki nieco surowy, jednak nie ujmuje jej to uroku, ciepła i niepowtarzalnej atmosfery - takiej jaką potrafi stworzyć tylko Caspari.


Na Targach Książki w Krakowie miałam przyjemność autorkę spotkać i poprosić o podpisanie pierwszego tomu. Powiedziałam jej, że już nie mogę się doczekać kolejnej części argentyńskiej przygody. Niech samo to będzie dla Was moją jak najszczerszą rekomendacją tej serii. Nie jest najłatwiejszym kawałkiem literatury, ale jej lektura daje ogromną przyjemność poznania zupełnie innej kultury i śledzenia losów bohaterów z krwi i kości, które wzbudzą cały wachlarz silnych emocji we wrażliwym czytelniku.


8/10


środa, 28 października 2015

"To przez Ciebie!", Mhairi McFarlane - zaskakująco dobry chick lit z dużą dawką brytyjskiego humoru

Autor: Mhairi McFarlane
Tytuł: To przez Ciebie! (It's not me, it's you!)
Wydawnictwo: HarperCollins
Stron: 464

Literatura kobieca; chick lit

Sięgam po literaturę typu chick lit dość często i nie wstydzę się tego. Nie ma nic bardziej relaksującego niż łatwa w odbiorze, kobieca książka. Od relaksującej do zadowalającej jednak daleka droga. Mhairi McFarlane o dziwo sprostała obu moim wymaganiom - przy lekturze To przez Ciebie! świetnie się bawiłam i wprost nie mogłam jej odłożyć na bok.

Naszą bohaterką jest Delia - kobieta po 30, próbująca ułożyć sobie życie u boku ukochanego Paula, mająca dobrą pracę i lekko upośledzonego pieska przygarniętego ze schroniska. Wiedząc, że jej Paul nie jest zbyt wylewny, postanawia sama mu się oświadczyć. Nie spodziewa się, że właśnie tego wieczora, kiedy świętować będą swoje zaręczyny, świeżo upieczony narzeczony zrujnuje wszystko myląc jej numer komórki z... numerem młodej kochanki. Delia podejmuje trudną decyzję opuszczenia Newcastle i spokoju ducha szuka w Londynie - tam jednak czekają na nią nowe wyzwania i nie mniej poplątane życiowe scenariusze.

W To przez Ciebie! stykamy się z samym życiem - z jego blaskami i cieniami. Delia jest bohaterką z krwi i kości, niewyidealizowaną, ma swoje wady i momenty bezmyślności. Czytelniczki - nawet nieco młodsze - nie będą miały problemu z utożsamieniem się z nią i jej troskami, które dotykają nas wszystkie - problemy sercowe, zmiana pracy, nowe przyjaźnie i szukanie swojego miejsca w życiu. Autorka stworzyła opowieść wielowymiarową, skupiając się nie tylko na przeżywaniu rozstania i zdrady przez bohaterkę, ale wrzucając Delię w wir nowych wydarzeń, znajomości, przyjaźni i antypatii, wyzwań i nawet podejrzanego i możliwie niebezpiecznego środowiska. Postaci drugoplanowe są solidnie zbudowane, wyraziste i nie stanowią nudnego tła historii, ale jej nieodzowny element.
Czytelniczki muszą przygotować się na sporą dawkę surowego, niewybrednego, ironicznego brytyjskiego humoru, który chwilami bywa bardzo dosadny w doborze określeń. Ciekawym urozmaiceniem w książce są grafiki komiksu tworzonego przez Delię.

Duże ukłony należą się Elżbiecie Regulskiej-Chlebowskiej, tłumaczce książki, która wykonała kawał dobrej roboty, aby nie tylko jak najwierniej oddać język autorki, ale także przybliżyć czytelnikom językowe i kulturowe brytyjskie niuanse. Dawno nie czytałam książki z gatunku lekkich, tłumaczonej z taką dokładnością. Z tego miejsca bardzo Pani Elżbiecie dziękuję.

Jeżeli szukacie chwili wytchnienia z mniej wymagającą, ale ciekawą i godną uwagi książką, rozważcie sięgnięcie po To przez Ciebie! - relaks, dobry humor i fajna przygoda gwarantowane.

-7/10
Logo Harper Collins


wtorek, 27 października 2015

Ed Sheeran Graficzna podróż – pierwsza autoryzowana biografia genialnego muzyka już za tydzień w księgarniach!


Graficzna podróż to pierwsza opowieść o drodze, jaką przebył muzyk stając się międzynarodową gwiazdą. Książkę wypełniają wspomnienia Eda, ilustracje stworzone przez Phillipa Butaha - przyjaciela Eda z dzieciństwa i artystę odpowiedzialnego za graficzną oprawę jego singli i płyt oraz wyjątkowe fotografie.




Na kartach Graficznej podróży Ed wspomina swoje pierwsze muzyczne doświadczenia, zdradza źródła inspiracji oraz szczegóły dotyczące swoich nagrań i koncertów – aż do wydania drugiego albumu „X”. Dzięki książce odkryjemy, co napędza Eda na ścieżce artystycznej wędrówki i jak radzi sobie z oszałamiającym sukcesem. Dowiemy się również, czego jego zdaniem potrzebuje każdy młody muzyk, by zaistnieć w branży.

Wspomnienia Eda, jedyne w swoim rodzaju portrety Phillipa Butaha i świetne zdjęcia – wszystko to sprawia, że Graficzna podróż jest wyjątkową książką poświęconą wyjątkowemu artyście.