wszystkie recenzje zamieszczone na tym blogu są mojego autorstwa. nie zezwalam na ich kopiowanie i wykorzystywanie osobom postronnym bez mojej uprzedniej zgody. zezwalam natomiast na wykorzystywanie w celach promocyjnych odpowiednich recenzji wydawnictwom, z którymi współpracuję. zdjęcia zamieszczane na blogu również są mojego autorstwa i nie zezwalam na ich kopiowanie. wyjątkiem są grafiki okładek.

sobota, 31 stycznia 2015

Zapowiedź: "Łzy Diabła" Magdaleny Kozak

Dziś spieszę do Was z nową zapowiedzią od wydawnictwa Insignis.

Nowa powieść Magdaleny Kozak już w marcu w księgarniach!
Po ponad dwóch latach milczenia Magda Kozak – autorka bestsellerowej trylogii fantastycznej „Nocarz”, „Renegat”, „Nikt” – powraca z nową książką. Jej długo wyczekiwane „Łzy diabła” to powieść, która podsumowuje bogate doświadczenia pisarki zdobyte na polskich misjach wojskowych w Afganistanie. Czyni to jednak nie bezpośrednio – przeżycia pani podporucznik lekarz Magdaleny Kozak zostały przeniesione do odległego fantastycznego świata i podane czytelnikowi w formie pasjonującej epickiej historii. 
Planeta Dżahan, gdzieś w odległej galaktyce. Zamieszkała przez rozwiniętą cywilizację, której nieobce są: honor, prawo, wierzenia, wojny. Planecie brak tylko zaawansowanej technologii, w tym militarnej. Ale tę dostarczają na Dżahan obcy z planety Ziemia – to oni, wykorzystując nowo odkryte możliwości podróży międzygwiezdnych, przywożą tu ziemski sprzęt: blackhawki, apache, land cruisery w zamian za uprawiany na Dżahanie czars – zboże, służące Ziemianom do produkcji „łez diabła”, narkotyku, od którego uzależniona jest ludzkość.
„Łzy diabła” to opowieść o królewiczu Izzacie, synu króla Farji, Sakawata Szamara, który wyrusza z polecenia ojca na wyprawę wojenną w celu utorowania szlaku do transportu czarsu i z rozkapryszonego młodzieńca staje się prawdziwym mężczyzną.
„Łzy diabła” to opowieść o Znajdzie, człowieku znikąd, który w wyniku niezwykłych splotów okoliczności, a także dzięki zdumiewającemu hartowi ducha ze zwykłego pastucha zmienia się w Mściciela z Pól – owianego ludową legendą groźnego partyzanta, walczącego z królewskimi wojskami u boku tajemniczego hrabiego Cienia.
„Łzy diabła” to opowieść o honorze, żołnierskim etosie, niezłomności i miłości. To pasjonująca historia walki o własną tożsamość: w wypadku Izzata potrzebną, by ocalić Farję i przejąć po ojcu tron, w wypadku Znajdy – dawno i zdawałoby się bezpowrotnie utraconą.
„Łzy diabła” Magdy Kozak, które ukażą się nakładem krakowskiego wydawnictwa Insignis, na półki księgarń trafią już 18 marca.


poniedziałek, 19 stycznia 2015

Waniliowy Styl #1 - "(Nie)Mam się w co ubrać", Charlize Mystery

Autor: Karolina Gliniecka (CharlizeMystery)
Tytuł: (Nie) Mam się w co ubrać
Wydawnictwo: SQN
Stron: 356
Poradnik

W dzisiejszym świecie ubranie to nie tylko tak zwane "okrycie wierzchnie", mające chronić nas przed chłodem i zakrywać nagość. Dla wielu osób, a przede wszystkim kobiet, jest to forma wyrażania siebie, a dodatkowo, znając parę podstawowych zasad, jest sztuką ukrywania niedoskonałości, a uwydatniania zalet. Dobrze dobrana garderoba czyni nas pewniejszymi siebie.
Popularność blogów i kanałów modowych dowodzi, że jest to temat dla płci pięknej ważny, kobiety chcą podążać za obecnymi trendami, wiedzieć co założyć i co z czym zestawić, by wyglądać dobrze. Karolina Gliniecka, blogerka modowa, postanowiła swoje złote rady opublikować w postaci książki.


O zdaniu na początku książki - "Łącznie pasji i pracy w oczach tych, według których prawdziwa praca nie przynosi radości, stawia mnie lecz trud i zmęczenie, w pozycji lenia" - huczy cały internet. Łatwo jednak oceniać książkę po okładce. Oczywiście sytuacja taka nie powinna mieć miejsca - lecz na ile jest to wina autorki, a na ile korekty?
Sama książka jest zbiorem złotych zasad zestawiania ubrań z figurą i innymi typami częściami garderoby, informacji na temat materiałów, z których są uszyte, znajdziemy też co nie co na temat czyszczenia i przechowywania odzieży. Dodatkowo możemy pooglądać zdjęcia autorki w przeróżnych stylizacjach.


Pomimo że Charlize lubi mocne akcenty i niektóre jej kreacje (mnie osobiście) szokują, znalazłam też parę propozycji klasycznych, które całkiem przypadły mi do gustu. Niektóre zasady i rady przedstawiane przez blogerkę znałam wcześniej, ale wiele było dla mnie ciekawą nowością.
Całość jest ułożona w sposób przejrzysty i przyjazny czytelniczce.

Ta książka nie jest zła - choć ideałem dla mnie nie jest (moją współczesną ikoną stylu jest Lauren Conrad i jej minimalistyczna elegancja). Może stanowić dobrą podstawę dla kogoś, kto dopiero w świat mody i stylizacji wkracza, odkrywa własny styl. Będzie też dobrym wyborem dla osób lubiących blogi i ciekawostki modowe, bo książka Charlize jest takim "modowym blogiem w formie książki". Na pewno spodoba się też nastolatkom dopiero eksperymentującym ze sztuką ubierania się.

7/10

za egzemplarz recenzencki dziękuję serdecznie


poniedziałek, 12 stycznia 2015

"Girl Online" Zoe Sugg wkrótce w Polsce!

Ci, którzy są na bieżąco ze światowym rynkiem wydawniczym na pewno słyszeli o książce "Girl Online" vlogerki Zoe Sugg, na YouTubie znanej pod pseudonimem Zoella. W serwisie Goodreads pozycja ma już ponad 5,000 ocen, a średnia z każdym dniem pnie się w górę (podchodzi już pod 4/5 gwiazdek, co w przypadku GR oznacza naprawdę dobry tytuł!). Chyba już wiecie, do czego zmierzam? Otóż tak! Wydawnictwo Insignis w pierwszym kwartale roku 2015 wyda polski przekład! Zapraszam Was do lektury krótkiej informacji o "Girl Online", której możecie zacząć niecierpliwie wyczekiwać!

Zoe Sugg, znana jako Zoella, jest 24-letnią brytyjską vlogerką. Jej vlogi poświęcone urodzie, modzie, stylowi życia subskrybuje ponad 9 milionów użytkowników YouTube, a liczba wyświetleń często przekracza 12 milionów miesięcznie. W 2011 Zoe zdobyła nagrodę Cosmopolitan Blog Award dla "Najlepszego Bloga o Urodzie" w kolejnym roku otrzymała nagrodę dla "Najlepszego Vloggera" w kategorii uroda. W 2013 i 2014 roku otrzymała nagrodę dla "Najlepszego  Brytyjskiego Vlogera" w ramach Radio 1 Teen Awards rozdawanych przez BBC Radio 1 oraz nagrodę Nickeledeon Kid's Choice Award dla "Ulubionego Brytyjskiego Vloggera".

"Girl Online" to najszybciej sprzedająca się książka w Wielkiej Brytanii w 2014 roku. Powieść w pierwszym tygodniu po premierze sprzedała się w ponad 78 tys. egz. "Girl Online" porusza niektóre z najważniejszych problemów, z jakimi spotykają się dzisiejsze nastolatki. Autorka zachowuje przy tym lekki ton narracji zwyczajnej dziewczyny.




poniedziałek, 5 stycznia 2015

"Zapiski Nosorożca", Łukasz Orbitowski - wyjątkowa podróż po Afryce

Autor: Łukasz Orbitowski
Tytuł: Zapiski Nosorożca. moja podróż po drogach, bezdrożach i legendach Afryki.
Wydawnictwo: SQN
Stron: 256

Jeżeli mam być zupełnie szczera nie mam pojęcia jak zabrać się za recenzję tej książki. Czytając ją byłam rozdarta i miałam bardzo mieszane odczucia. Z jednej strony w naprawdę oryginalny i ciekawy sposób opowiedziane afrykańskie legendy (opracowane autorsko przez autora) z drugiej sposób w jaki historia jego podróży została opisana... Ale o tym później.

Książka - jak sam przyznaje Orbitowski, znany odbiorcom z literatury science fiction - jest "wyjątkowo długą pocztówką od faceta, który pojechał na krótkie wakacje". W ten sposób autor odcina się od konwencji literatury podróżniczej przyznając sobie prawo, do zachowania nieformalnego stylu i totalnej samowolki w przekazywaniu faktów, co wyraża się w języku, jakim się posługuje. Zasłyszane legendy i historie są niejako zinterpretowane przez samego Orbitowskiego i opowiedziane w sposób niezwykle oryginalny, co akurat do mnie trafiło. Niestety nie mogę tego powiedzieć o całej reszcie książki. Być może jestem zbyt wrażliwym i delikatnym czytelnikiem, powinnam też pewnie wziąć pod uwagę kim jest autor książki. Spodziewałam się jednak dowiedzieć ciekawych rzeczy o RPA i przygodach, jakie pana Łukasza i jego towarzyszkę spotkały w tym egzotycznym miejscu. Otrzymałam natomiast specyficzną, chaotyczną mieszaninę stylistyczną, gdzie poetyckie wręcz opisy przeplatają się z przekleństwami. Niestety, nie dotarły do mnie teksty w stylu: "Za mapę Afryki Południowej zapłaciliśmy prawie sto euro, zresztą jebał je pies, bo nie bardzo wiemy, gdzie jesteśmy (...)" (str. 79) lub "Wyobraźmy to sobie: przez las spierdala król Julian. (...) Julian desperacko próbuje nie ruchać (...)" (str. 91) - więcej przykładów pominę, a znajdujemy je co kilka stron (o ile nie częściej).

Na pewno jest to pozycja oryginalna, nie spotkałam się jeszcze z tego typu "lekkim" przekazem opowieści z podróży. Nie można też odmówić Orbitowskiemu nowatorskiego i ciekawego sposobu w jaki opisał afrykańskie legendy. Wisienką na torcie są zdjęcia Agaty Kozłowskiej. Te elementy jednak nie są w stanie przekonać mnie do "Zapisków" jako całości. Nie odradzam, ponieważ na pewno znajdą się amatorzy lekko ironicznego i dosadnego stylu Orbitowskiego. Osobiście nie jestem w stanie przyznać jej więcej niż 5 punktów.

5/10

za egzemplarz recenzencki dziękuję serdecznie




piątek, 2 stycznia 2015

2014 - kilka refleksji

Ten rok był rokiem dla mojego bloga niezbyt łaskawym. Zmiany, które zaszły w moim życiu ograniczyły czas, który mogłam poświęcać na blog oraz kanał YouTube. Mimo, że w 2015 bronię magisterkę, powinnam mieć już odrobinę więcej czasu na ogarnianie mojego małego kącika w sieci. Takie też jest moje noworoczne postanowienie: zorganizować się, być na bieżąco z blogiem (a także Waszymi) i wprowadzić w życie parę pomysłów, które już dawno wpadły mi do głowy, a nadal czekają zapisane w magicznym notesie na zrealizowanie :)

Najlepszą książką 2014 według mojej opinii była Jesteś cudem Reginy Brett.
Najgorszą - niestety - Bezmyślna S.C. Stephens, chociaż otrzymała ode mnie ocenę "w miarę dobrej".

Najlepszą krakowską biblioteką, z której z chęcią korzystałam w 2014 roku była Podgórska Biblioteka Publiczna oraz Śródmiejska Biblioteka Publiczna.

Wydarzenia, w których wzięłam udział w 2014 roku to Blogośniadanie na Trawie oraz XVIII Targi Książki w Krakowie.

W 2014 udało mi się również:
- Przeprowadzić wywiad z debiutującym autorem Pawłem Atamańczukiem
- Założyć bloga w języku angielskim (@Vanilla Reads)
- Skutecznie przeprowadzić kilka wymian książkowych
- Oswoić mój Kindle Paperwhite 2 i zacząć czytać ebooki!

Mimo, ze osiągnięć tych niezbyt dużo, jestem z nich naprawdę dumna. Mam nadzieję, że rok 2015 przyniesie ich jednak więcej :) A Wam wszystkim życzę spełnienia marzeń i dotrzymania noworocznych postanowień!


poniedziałek, 22 grudnia 2014

Książkowe prezenty last minute!

Wszyscy dobrze wiemy, że w Świętach Bożego Narodzenia najważniejszy jest wymiar religijny oraz bliskość rodziny i przyjaciół. Prezenty są jedynie dodatkiem i "wymogiem" naszych konsumpcyjnych czasów, jednak wrosły już nieodwołalnie w świąteczną tradycję, a do tego cieszą i pokazują, że komuś na nas zależy. Dla mnie zawsze najważniejsze jest, by prezent był od serca, najlepiej własnoręcznie zapakowany (choćby nieudolnie) - pokazuje to bowiem wysiłek i uczucie. Czasem potrzebna jest odrobina inspiracji, gdy chcemy ofiarować komuś upominek, który będzie mu służył i dawał radość. Dlatego przygotowałam dla Was kilka książkowych inspiracji jako prezent "na szybko" - wiadomo, że Święta wiążą się również z brakiem czasu :)

Pięknie ilustrowane przez Michała Elwiro Androllego wydanie Pana Tadeusza na pewno ucieszy wielbicieli klasyki, naszych rodziców czy dziadków.

Dla kochających podróże i języki obce proponuję mały, skomponowany przez siebie (według uznania) zestaw - u mnie jest to kurs języka fińskiego + praktyczny przewodnik po tym państwie.

Historia rodziny, która stworzyła Maybelline na pewno ucieszy zarówno czytelniczki interesujące się makijażem, ale również te, które kochają sagi rodzinne!

Zainteresowane urodą kobiety na pewno docenią ten praktyczny przewodnik po świecie mody opracowany przez blogerkę Charlize Mystery.

A tu - coś dla wielbicielek sentymentalnych i romantycznych powieści z wojennymi czasami w tle.

Dla młodszych (ale nie tylko) wielbicieli literatury - piękna zimowa opowieść Kwadrans, idealnie wpisująca się w świąteczny czas!

A jakie są Wasze pomysły na prezenty książkowe last minute?


niedziela, 14 grudnia 2014

"Pięć Królestw. Łupieżcy Niesbios", Brandon Mull - początek niezwykłej przygody

Autor: Brandon Mull
Tytuł: Łupieżcy Niebios
Cykl: Pięć Królestw, #1
Wydawnictwo: Egmont
Stron: 440
Typ literatury: Fantasy dziecięce

Cole chciał się tylko dobrze bawić z kolegami w Halloween. Wycieczka do nawiedzonego domu okazuje się jednak początkiem szalonej przygody. Chłopiec wraz z przyjaciółmi trafia na tajemnicze Obrzeża. A temu miejscu, które rządzi się swoimi magicznymi prawami, grozi wielkie niebezpieczeństwo! Cole chce wrócić do domu, ale najpierw będzie musiał… uratować Pięć Królestw.
(Egmont)

O autorze Baśnioboru słyszałam wiele, jednak jeszcze nie miałam okazji zetknąć się z jego twórczością. Pierwsza część nowego cyklu Pięć Królestw wydała się więc ku temu dobrą sposobnością.

Historia zaczyna się niewinnie: kilkunastoletni chłopiec wraz ze znajomymi postanawia w Halloweenowy wieczór odwiedzić dom strachów, który wygląda na profesjonalnie przygotowany obiekt mający na celu straszenie dzieciaków z okolicy. Szybko okazuje się jednak, że całe show jest przykrywką, a jej organizatorom zależy na schwytaniu dzieciaków i porwaniu ich do zupełnie innego świata. Tu opowieść traci swą "przyziemną niewinność" a wprowadza czytelnika w wir fantastycznych wydarzeń, pełnych magicznych miejsc, przedmiotów i zdolności.

Byłam świadoma, że Brandon Mull słynie z niesłychanej wyobraźni, którą z powodzeniem wykorzystuje do tworzenia światów, stworzeń, a także ich nazw, historii i zasad, którymi się rządzą w swoich powieściach. Świadomość, a przekonanie się o tym to jednak zupełnie inna sprawa. Autor zaprasza czytelnika do zupełnie nowej rzeczywistości, która niebezpiecznie wciąga. Lekkość z jaką buduje zdania, współgrająca ze sobą ilość dialogów, opisów i akcji sprawia, że pozycję - mówiąc czytelniczym slangiem - zwyczajnie się pożera. Nie odkrywa jednak wszystkich asów, które kryje w rękawie. Powieść nabiera tempa, odkrywamy nowe tajemnice, a po przeczytaniu ostatniej strony nie pozostaje nic innego jak ze zniecierpliwieniem czekać na kolejny tom. Jest to jedna z niewielu fantasy kierowanych do młodych odbiorców, która porwała mnie na tyle, że nie byłam w stanie odłożyć lektury.

W mojej recenzji nie może zabraknąć miejsca na pochwałę tłumaczenia. Przystosowanie anglojęzycznych nazw (język angielski jest bardziej plastyczny jeśli chodzi o słowotwórstwo) tak, aby polski (a do tego młody) czytelnik mógł poczuć specyficzny klimat stworzony przez autora jest nie lada wyzwaniem. Rafał Lisowski mu podołał.

Po tak udanym spotkaniu z twórczością Mulla jestem zdecydowana przeczytać Baśniobór i inne jego cykle jak najszybciej. Mimo, że nie należę do targetu, w który autor celuje, jestem zachwycona światem Obrzeży, który wykreował na potrzeby Pięciu Królestw i jestem przekonana, że i inne są niepowtarzalne i niezwykle ciekawe, a co więcej pozwolą mi się w sobie zupełnie zatracić i zapomnieć choć na chwilę o problemach codzienności. Młody czytelnik dostanie porcję niesamowitej przygody, która na pewno zachęci go do czytania i przeżywania innych, a starszy upragnione oderwanie od szarości życia i dozę lekkiej, acz niebanalnej fantastyki.

8/10