niedziela, 23 sierpnia 2015

Kolorowanka "Wyspy", Anita Graboś


Kolorowanki wracają ostatnio do łask, szczególnie u starszych i dorosłych odbiorców. Do chwili kiedy wzięłam egzemplarz Wysp wydany nakładem wydawnictwa Nasza Księgarnia, nie wierzyłam, że dziecinne kolorowanie obrazków może być przyjemne dla kogoś w moim wieku. No i pomyliłam się :)

Obrazki w książeczce Wyspy są szczegółowe i podzielone na malutkie fragmenciki, przez co wypełniając je kolorem trzeba naprawdę mocno się skupić. To sprawia, że wszelkie troski i problemy idą na chwilę na bok, bo nasz mózg zajmuje się zgoła czym innym.

Fakt, że nasz obrazek wypełnia się kolorami według naszego uznania daje jakiś dziwny rodzaj satysfakcji, dobrze spełnionego zadania.

Grafiki przygotowane przez Anitę Graboś są przeznaczone - jak sama okładka głosi - dla fascynatów kolorowania od lat 5 do 105. Myślę jednak, że małe dzieci szybko stracą cierpliwość do ogromu detali. Ta kolorowanka jest wprost idealna dla starszaków i ich rodziców, a także zestresowanych studentów... :)

Chociaż jest to mój pierwszy egzemplarz kolorowanek, wiem, że na pewno nie ostatni.







5 komentarzy

  1. Swietne! JA mam ostatnio bzika, i ciągle tylko koloruję! ;)

    http://secondlife-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolorowanki to zło! :D Wciągają człowieka, ciągle chce się więcej i więcej :D A tak na poważnie, świetna sprawa, idealna na odstresowanie. Mnie uzależniły :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chyba też spróbuję ;) W dzieciństwie to uwielbiałam, fajnie będzie do tego na chwilę wrócić ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też bym chciała tak sobie pokolorować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje się fajna zabawą. Na pewno jest to bardzo dobry pomysł aby się zrelaksować. Zawsze jak jadę do chrześnicy to razem coś kolorujemy i jest to świetna zabawa :)

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall