sobota, 19 maja 2012

Halina Birenbaum - "Nadzieja umiera ostatnia"

Tytuł: Nadzieja umiera ostatnia
Autor: Halina Birenbaum
Wydawnictwo: Czytelnik
Stron: 275
Czas czytania: dwa wieczory

Książki i filmy o życiu w gettach i obozach koncentracyjnych zaciekawiły mnie jakiś czas temu. Zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę wiem na ten temat tylko tyle ile przekazano mi w szkole - czyli mam jedynie mgliste pojęcie o cierpieniu, śmierci i okrucieństwie, które tam były codziennością. Jako kilkunastoletnia dziewczynka odmówiłam wyjazdu na wycieczkę szkolną do Oświęcimia. Wiedziałam, że to miejsce przytłoczy mnie i wyjdę stamtąd z tysiącem pytań, na które do dziś nikt nie udzielił odpowiedzi. Nie poszłam również do kina na "Pianistę", tym razem "uchronił" mnie przed tym mój starszy brat zdając sobie sprawę z mojej dziecięcej jeszcze wrażliwości. Dopiero niedawno przełamałam się i zaczęłam chłonąć tą część historii ciągle chcąc wiedzieć więcej.
"Nadzieja umiera ostatnia" jest zapisem wspomnień Żydówki Haliny Birenbaum, która w czasie wybuchu II Wojny Światowej miała 10 lat. Do 13 roku życia udało jej się wraz z rodziną ukrywać w getcie warszawskim, wiele razy cudem uniknęli łapanek, wywozu do Treblinki i bezpośredniej śmierci z rąk esesmanów. Te "cuda" zawdzięczali głównie matce, jej silny charakter i pragnienie ochrony rodziny za wszelką cenę pomogły im długo uciekać przed losem jaki Niemcy przygotowali dla Żydów. Niestety, w końcu dobra passa się skończyła i trafili do transportu, który wywiózł ich do Majdanka.
Tego co przeżyła Halina w obozach w Majdanku, Oświęcimiu, Ravensbruck i Neustadt nie jestem Wam w stanie opowiedzieć. Myślę, że i sama autorka w swojej książce nie dała rady opisać całego zła, którego doświadczyła. Każdy dzień zaczynał się i kończył pod znakiem katorżniczej pracy, ciężkich chorób i epidemii, śmierci bliskich i obcych, walki o przeżycie. Pani Birenbaum oprócz strasznych obrazów, które mnie samą przyprawiały o dreszcze i nieraz łzy, nie zapomniała o świadectwie przyjaźni, miłości, siły charakteru więźniarek tak bardzo pragnących żyć, ani o nielicznych przypadkach "ludzkości" przejawianej przez oprawców - incydentach, które niektórym więźniarkom pozwoliły przeżyć trochę dłużej.
Tej książki nie da się ocenić. Takich wspomnień nie sposób zaklasyfikować, położyć na półkę z pozycjami "dobrymi", "średnimi"... dlaczego? Ponieważ jest to nie tylko zapis dokumentujący niezwykle ważny i bolesny fragment historii, ale także dlatego, że jest ona świadectwem życia i śmierci niewinnych osób, jedyną pamięcią i oddaną im czcią.
Chciałabym tą książkę polecić wszystkim. Jest to pozycja, która na długo pozostaje w pamięci, a wraz z nią osoby, które nie miały tyle szczęścia co Pani Halina, a na pamięć naszą zasługują jak nikt inny.

11 komentarzy

  1. Lubię takie książki więc zwrócę na nią uwagę, ciekawe pozycje wyszukujesz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;-) koniecznie przeczytaj, czyta się super szybko, mimo, że to tak wstrząsająca lektura. ale warto.

      Usuń
  2. z chęcią zapoznałabym się z książką
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze strasznie wzruszają mnie takie książki, ale być może przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam książki o tej tematyce, więc chętnie sięgnęłabym po "Nadzieja umiera ostatnia".

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe, ale nie wiem czy po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię taką tematykę więc chętnie ją przeczytam jak tylko będę miała okazję

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie się z nią zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. lubię czytać książki o takiej tematyce i tę oczywiście też czytałam, minęło już od tamtej pory trochę czasu ale nadal pamiętam jakie emocje we mnie wywołała

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta książka to coś niesamowitego. Polecam każdemu. Ja nie mogłam powstrzymać łez ...

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam tą książkę. Jest świetna.
    A pamiętasz jak miał na imię ten chłopak, w którym Halina się zakochała będąc w obozowym szpitalu?

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall