środa, 9 maja 2012

Jodi Picoult - "Krucha jak lód"


Tytuł: Krucha jak lód.
Autor: Jodi Picoult.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Stron: 613
Czas czytania: trzy wieczory

Wciąż są ze mną. Charlotte, Sean, Amelia, Willow, a nawet Marin i Piper. Są. Kołaczą się gdzieś w tej ciasnej przestrzeni mojego serca, która przeznaczona jest dla tych bohaterów książek, z którymi nie potrafię się rozstać. Którzy zostaną we mnie już do końca.
Kim są? Charlotte i Sean są troskliwymi rodzicami, wychowują dwie córki: nastoletnią Amelię, która jest córką Charlotte z pierwszego małżeństwa i ich wspólną - kilkuletnią Willow cierpiącą na OI - wrodzoną łamliwość kości. Willow jest narażona na złamania przy najmniejszych urazach, uderzeniu w stół, gwałtowniejszym przewróceniu się z boku na bok podczas snu, nie mówiąc o potknięciach. Dziewczynkę można skrzywdzić przytulając się do niej. Cierpienie fizyczne jest stałym elementem jej życia.
Przed Charlotte staje ciężki wybór - czy z pomocą prawniczki Marin oskarżyć Piper, swoją najlepszą przyjaciółkę, a zarazem ginekolożkę-położniczkę, o popełnienie błędu w sztuce - nie wykrycie OI u płodu, kiedy było to możliwe, a więc nie danie jej, matce, wyboru: urodzić czy nie? Czy warto dla lepszego życia swojej córki narazić ją i całą rodzinę na cierpienie spowodowane wyznaniem: "mogłam Cię nie urodzić, Willow". Czy rzeczywiście Charlotte mogłaby nie urodzić dziewczynki, która wie, że 100 miliardowa wyprodukowana kredka Crayola miała kolor niebiesko-fioletowy?
Rozterki i decyzje Charlotte wpłyną na życie całej rodziny. Na jej relacje z Seanem, na małą Willow. Gdzieś obok niezauważona cierpieć będzie Amelia przeżywająca okres nastoletniego buntu. Jak to wszystko się skończy? Jakie decyzje podejmą rodzice dziewczynek? Co stanie się z ich naznaczonym piętnem choroby, ale jednak szczęśliwym i spokojnym - o ile tak je można określić - życiem?
Autorka pisze stylem niezwykle lekkim, akcja toczy się szybko, dialogi są żywe. Cała książka jest pisana z perspektywy wszystkich członków dramatu w formie listu do Willow. W ten niesamowity klimat wplecione są przepisy - zapiski Charlotte - które urozmaicają i dodają uroku tej pozycji.
Niech moją recenzję zamkną słowa: jest to pierwsza od wielu lat książka, której zakończenia nie byłam w stanie przewidzieć i przez pół godziny po jej zamknięciu nie mogłam się otrząsnąć. Mimo iż opowieść jest literacką fikcją.
8/10

15 komentarzy

  1. Muszę wreszcie zabrać się za książki tej autorki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem szczerze, że próbowałam najpierw czytać "deszczową noc", ale nie trafiła do mnie i odłożyłam. polecam zacząć od "kruchej", nie pożałujesz :)

      Usuń
  2. z całą pewnością przeczytam
    podobają mi się powieści pani Picoult i chcę przeczytać [w miarę możliwości] wszystkie jej książki
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tylko Bez mojej zgody tej autorki, ale po tę kiedyś też sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytam tę książkę na pewno, czytałam dopiero dwie książki tej autorki i zrobiły na mnie wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam za sobą tę książkę i podobała mi się baaardzo.. Tak, jak każda książka Picoult.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczna książka. Jak wszystkie Picoult :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta książka to moje pierwsze spotkanie z pisarką, bardzo wzruszające i niezapomniane. "Dziesiaty..." już mnie rozczarował.Przede mną kolejna już na dniach zobaczymy. Pozdrawiam:) Zapraszam na nasz fanfage na face wtyczka u mnie i u innych na blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczerze mówiąc to całe to zakończenie sprawiło, że książka straciła w moich oczach. Byłam zdegustowana i na razie skutecznie zniechęciłam się do sięgania po kolejne powieści tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wstyd się przyznać, ale jeszcze nie miałam styczności z tą autorką, koniecznie muszę nadrobić zaległości :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam w planach, ale ciężko ją dorwać w bibliotece. ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety nie jestem aż tak bardzo przekonana do pisaniny pani Picoult.

    OdpowiedzUsuń
  12. nie miałam jeszcze okazji przeczytać nic autorstwa pani Picoult :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię książki, które zostają w pamięci na długo przeczytaniu, przygodę z J. Picoult zaczęłam od książki "Dziesiąty krąg" i lekko mnie zniechęciła do autorki, ale czytam same pozytywne recenzje, więc dam jej drugą szansę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam za sobą już 2 książki Jodi Picoult a ta jest na mojej liście do przeczytania. Zapraszam na mój blog :)

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall