poniedziałek, 10 grudnia 2012

Jakub Ćwiek - "Chłopcy"


Tytuł: Chłopcy
Autor: Jakub Ćwiek
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Stron: 320


Zagubieni Chłopcy nigdy nie dorośli. Są dzieciakami uwięzionymi w męskich, silnych ciałach. Bez wahania można stwierdzić, że cechuje ich jedno wspólne zjawisko: syndrom Piotrusia Pana. A z Piotrusiem Panem mają jeszcze więcej wspólnego. Są zrodzoną w głowie autora kontynuacją bajki z naszego dzieciństwa, zaprawioną inspiracjami zaczerpniętymi z kultowych seriali takich jak "Sons of Anarchy" czy "Walking Dead".

Zabierając się za czytanie "Chłopców" musicie się przygotować na niewybrednie wulgarny język, ogromną dawkę mocnego, szowinistycznego humoru i dozę dosadnej brutalności. Tu nie ma miejsca na cackanie się ze słowami. 
Chłopcy znani nam z Piotrusia Pana cieleśnie dorośli, choć wciąż nie są dojrzali. Manifestują to na różny sposób, podchodząc lekko do życia, także swojej cielesności. Jedynie Stalówka dorósł naprawdę. Milczek, Kędzior, Kruszyna, Bliźniacy - wszyscy odziani w ciężkie skóry, zabawiający się z przygodnymi dziewczynami i łamiący wszelkie przepisy bezpieczeństwa drogowego gnając na swoich motorach. A wraz z nimi Dzwoneczek - seksowna gang-mama. Bajka dawno się skończyła.

Oczekiwałam liniowej powieści fabularnej, otrzymałam zbiór opowiadań, dla których mostem są bohaterowie i środowisko, w którym żyją. Nie wpływa to w negatywny sposób na książkę. Czyta się ją dobrze, mimo wielu momentów, które odradzałabym wrażliwym czytelnikom. Do tej pozycji trzeba się psychicznie przygotować - chyba, że czytelnikiem jest "typowy" facet, któremu nieobce są ataki zombie i wszechobecny, niezobowiązujący seks.
Osobiście spodobała mi się konwencja przekształcenia znanej bajki w ciężką i męską wersję. Męscy czytelnicy znajdą tu wszystko co ich kręci - motory, kobiety, broń, ciężką muzykę, bijatyki, krew (nawet rozprute flaki), ale także odrobinę magii.
Opowiadania są zróżnicowane pod względem brutalności i "hardcore'owości". Pierwsze są zdecydowanie mocniejsze niż kolejne. Dzięki temu książka trafi do osób o mniejszej i większej wrażliwości. Dodatkowo książkę uatrakcyjniają mistrzowskie ilustracje.

Jestem zwolenniczką delikatniejszej literatury, jednak to co zaserwował mi Jakub Ćwiek przełknęłam i ze zdziwieniem stwierdzam, że mimo momentów, gdzie miałam ochotę książkę odłożyć - czekam na kolejną część. Mam nadzieję, że rozwinie się wątek z pierwszego opowiadania - przywiązałam się do Tinki i miałam nadzieję, że pojawi się jeszcze w toku książki.
Zdecydowanie polecam tą książkę fanom Sonsów, chłopcom, którym ani się śni dorastać i wszystkim czytelnikom, którzy mają ochotę na pozycję niekonwencjonalną, zupełnie inną od tego co proponuje nam współczesny świat.

7+/10

Za niecodzienną przygodę w świecie Zagubionych Chłopców, dziękuję z całego serca wydawnictwu

13 komentarzy

  1. Dość nietypowa książka, chociażby właśnie z tego względu bym ją przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. coraz bardziej się utwierdzam, że jest to książka dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa koncepcja :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    booksloovers13xd.blogspot.com - o książkach
    moviesloovers.blogspot.com - o filmach

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno nie jest to książka dla mnie, ale dla mojego męża jak najbardziej. Żadne zombie i tym podobne historie nie są mu obce. Czyta tego typu książki i ogląda filmy tego rodzaju. Mi zbyt wulgarny język, brutalne sceny i szowinistyczne żarty nie odpowiadają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Chłopcy" właśnie powędrowali na półkę mojego Chłopca, myślę, że się polubią ;)

      Usuń
  5. Ja się nie zdecydowałam na tę książkę, bo Ćwieka chciałabym zacząć czytać od "Kłamcy". Książki są dużo chudsze, więc jak mi się nie spodoba jego styl, to sobie odpuszczę ;)

    Świetny tekst, celne uwagi - dobrze wiedzieć, że to są jednak opowiadania!

    I faktycznie aż dziw bierze, że przeczytałaś taką książkę! :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę przyznać, że łatwo nie było :)

      Usuń
  6. Wiele o niej słyszałam, myślę, że mi się spodoba

    OdpowiedzUsuń
  7. Jednak przebrnęłaś przez tę książkę! :D Ja też niedługo zabiorę się za czytanie tej powieści i mam nadzieję, że mi się spodoba. :3

    OdpowiedzUsuń
  8. Tym razem zdecydowanie nie dla mnie - również wolę zaczytywać się w subtelnych i uroczych obyczajówkach :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś nie jestem przekonana. To zupełnie nie moja tematyka.:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Po prostu muszę dorwać tę książkę w swoje ręce :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie dla mnie ta książka. Wolę coś lżejszego i bardziej kobiecego. Wiem, że trudno tak powiedzieć o kryminałach, no ale... : D

    Zapraszam Cię do zabawy: http://swiat-ksiazki-drrim.blogspot.com/2012/12/christmas-tag.html

    :)

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall