piątek, 28 grudnia 2012

Michael Koryta - "Pod Cyprysami"


Tytuł: Pod Cyprysami
Autor: Michael Koryta
Wydawnictwo: Sonia Draga
Stron: 441

Druga połowa XX wieku, Stany Zjednoczone. Arlen Wagner nie spodziewając się niczego nadzwyczajnego wyrusza pociągiem pełnym  pracowników w podróż do nowego miejsca pracy. Niestety tuż przed postojem pociągu widzi nieuchronny zwiastun śmierci. Ludzie dookoła wyglądają jak kościotrupy, a z ich oczu tli się dym jakby po wygasłym ogniu. Arlen widział to nie raz i wie, że nie może wrócić do swojego wagonu. Ostatkiem sił przekonuje 19-letniego Paula Brickhilla, że prowadząca ich lokomotywa to lokomotywa śmierci. Nie mylił się. Wkrótce świat dowie się o śmierci wszystkich podróżnych.
Z pomocą tajemniczego jegomościa o nazwisku Sorenson docierają do sennego miasteczka, które nie wiedzieć czemu budzi w Arlenie mieszane uczucia. I znów intuicja go nie myli. Obaj panowie są świadkami przedziwnych i mrożących krew w żyłach wydarzeń, zostają mimo woli wplątani w sieć tajemniczych i niebezpiecznych intryg, a schronienie jakie znajdują przed śmiercionośnym huraganem w zajeździe Pod Cyprysami u Rebekki Cady może okazać się bardziej podejrzanym, niepokojącym i groźniejszym miejscem niż mogli sobie wyobrażać.

To nie tylko moja pierwsza przygoda z Michaelem Korytą, ale także z gatunkiem literackim jakim jest thriller. Historia wciągnęła i zaciekawiła mnie od pierwszych stron, akcja jest dynamiczna i wiele w niej nieoczekiwanych zwrotów, na nudę i zbędne opisy w twórczości Koryty najwyraźniej nie ma miejsca. Specyficzny, jeżący włos na karku klimat dopełnia całkowicie mocnych wrażeń ze śmiercią w tle. Nie będą zawiedzeni fani zjawisk nadnaturalnych - nie wszystkie sytuacje dziejące się w powieści można wytłumaczyć w racjonalny sposób. Autor w dobrym stylu prowadzi swoich bohaterów, a splot wydarzeń zobrazowany w bardzo żywy i prężny sposób nie zostawia luk na zbyt wczesne domysły. Historia Arlena, Paula i ludzi, których spotykają w niecodziennych okolicznościach trzyma w napięciu do ostatnich stron.

Sądzę, że fani thrillerów oraz powieści sensacyjnych nie będą zawiedzeni powieścią "Pod Cyprysami". Miłośnicy Dena Koontza czy Stephena Kinga na pewno odnajdą w niej godną rozrywkę. Lekkie pióro Michaela Koryty nie odstraszy też czytelników, którzy dopiero zaczynają wędrówkę przez mroczniejsze zakątki literatury.

7/10

za możliwość przeżycia mrożącej krew w żyłach i trzymającej w napięciu przygody z Michaelem Korytą, dziękuję z całego serca wydawnictwu

7 komentarzy

  1. Może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy o niej nie słyszałam, a ciekawie się zapowiada

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam, ale dopiero zaczynam przygodę z kryminałami/ horrorami itp. Więc z czasem się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm, no nie wiem.. Jeśli wpadnie mi w ręce to chętnie przeczytam, ale raczej nie będę za nią biegać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubie tego typu klimaty
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    booksloovers13xd.blogspot.com - o książkach
    moviesloovers.blogspot.com - o filmach

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzadko sięgam po thrillery, a tym bardziej po książki sensacyjne. Nie będę usilnie próbowała znaleźć tej powieści, ale jeśli natknę się gdzieś na nią to myślę, że skorzystam z okazji i przeczytam. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. to niestety nie jest lektura dla mnie :( zarówno gatunkowo jak i tematycznie.

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall