niedziela, 30 listopada 2014

"Krew i Srebrne Oczy", Paweł Atamańczuk - udany debiut w polskiej fantastyce!

Nie chciałabym, by ta recenzja była naznaczona faktem, że autora znam osobiście od dwudziestu kilku lat, jednak nie sposób mi patrzeć na nią typowo z boku, jak ktoś niezaangażowany. Dlaczego? Paweł, dlaczego dopiero teraz pokazujesz swój wspaniały talent pisarski?!

Główną bohaterkę, Ce'Seline Di Votte z Kalivali, poznajemy gdy czeka na wyrok za morderstwo, a co więcej, za morderstwo z użyciem magii. Srebrnookiej dziewczynie udaje się jednak uniknąć kary śmierci, a jest to początek pełnej niesamowitych zwrotów akcji, barwnych postaci i fantastycznych przygód podróży.

Zacznijmy od tego, że książka jest nie tylko debiutem Pawła Atamańczuka, ale także zapowiedzią trylogii. Została wydana własnym nakładem (moim skromnym zdaniem nie powstydziłoby się tej książki dobre wydawnictwo! Czekam na wznowienie pod egidą znanego domu wydawniczego ;)), a włożoną w nią pracę i serce widać od razu. Paweł nie tylko napisał tekst, ale także opracował mapę świata, w którym rozgrywa się akcja, oraz jego historię. Zaprojektował okładkę, okrasił powieść rysunkami i grafikami swojego autorstwa, a do tego skomponował klimatyczną muzykę (tak, nie mylicie się, MUZYKĘ) dodaną do książki na płycie CD.

Przechodząc do meritum, a więc mojego odbioru książki - jestem pod ogromnym wrażeniem! Inspiracje i miłość Pawła do fantastyki widać gołym okiem, jednak stworzył historię zupełnie nową, z nowym światem i bohaterami. Postaci spotykane w kolejnych rozdziałach są niesamowicie barwne i wyraziste, a sam autor nie stroni też od chwytów humorystycznych. Na pochwałę zasługuje fakt, że autor nie rozckliwia się nad sprawami, które spokojnie można pominąć. Zamiast tego porywa czytelnika w wir akcji, nie dając mu nawet chwili na oddech - tu wszystko dzieje się szybko, dynamicznie i co najważniejsze - ciekawie i często zaskakująco.
Na samym końcu książki znajdziemy opis bohaterów, a także Historyczną rozprawę o Federacji Terilandu, która nie tylko wprowadza nas w świat, który wymyślił autor, ale (tak przypuszczam) będzie świetnym wprowadzeniem i poukładaniem faktów przed sięgnięciem po drugi tom (zginę jak nie przeczytam!).

Błędy, które w książce się znalazły na szczęście nie rzutują na całość powieści, choć co wybredniejszych czytelników mogą odrobinę zniechęcić. Cały czas jednak miałam w pamięci, że autor wydał książkę własnym nakładem - wiąże się to ze sporymi kosztami - a również działał pod presją czasu. Gdyby popracował nad książką nieco dłużej na pewno uniknąłby większości z nich. O czym mówię? O pojawiających się miejscami błędach interpunkcyjnych, stylistycznych i ortograficznych. Prawem debiutu jest rozwijający się dopiero styl autora i tu też tego doświadczymy - często mógłby niektóre zdania skrócić, lub rozbić na dwa, użyć odrobinę innych słów lub sformułowań (tak z samego początku: powtórzenie słowa lecz; bluzka wsadzona do spódnicy - jakoś mi nie pasuje...) - nic jednak nie stoi na przeszkodzie by przed wznowieniem (a jak już pisałam liczę, że jakieś dobre wydawnictwo pochyli się nad tym świetnym debiutantem) te niedociągnięcia poprawić.

Książka trafi najbardziej do wielbicielki typowej fantastyki, ale czytelnik wielbiący akcję i przygodę również nie będzie zawiedziony. Z niecierpliwością czekam na drugi tom i wierzę, że trylogia otworzy Pawłowi drzwi do pisarskiej kariery. Kto wie, może za rok-dwa spotkamy go na Krakowskich Targach Książki, już w roli autora?

Korzystając z okazji zapraszam w miejsca, gdzie Pawła można spotkać:

nie daję książce oceny punktowej ze względu na długoletnią znajomość z autorem, jednak po uważnej lekturze recenzji na pewno wiecie jak ją oceniam :)

12 komentarzy

  1. Czyli książka trafi do mnie. Trochę przesłodziłaś i mam co do książki obawy, aczkolwiek nie ujmuje to faktu, że treść mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autor jest w moim wieku i jest to jego debiut. Uważam, że książka jest zapowiedzią dobrej trylogii w klimacie typowej, surowej fantastyki :)

      Usuń
  2. Książka zachęca treścią. Mam nadzieję, że mi również się tak bardzo spodoba, a co do błędów to każdy ma prawo jakieś popełniać, bo przecież to na nich się uczymy... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście! :) Najważniejsze to próbować i się doskonalić :) I nie zniechęcać się:)

      Usuń
  3. Dziękuję ogromnie za miłe i zbyt łaskawe słowa. Ale obiecuję się rozwijać i doskonalić i zawsze będę o Twojej personie pamiętać. ;) Pozdrawiam i zapraszam na profil na FB - tam można zamawiać wydruk lub ebook ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako, że fantastykę lubię i sądzę iż mało tej rodzimej, z chęcią sięgnę po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe, że wraz z autorem na blogu lub kanale zorganizujemy konkurs, gdzie tę pozycję będzie można wygrać :)

      Usuń
  5. Brzmi ciekawie, postaram się po nią sięgnąć, chociaż mam teraz długą listę książek do przeczytania ;)
    Pozdrawiam :) :) :)

    www.sagneska.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. No zapowiada się naprawdę bardzo ciekawie i chyba jednak przeczytam tą pozycję, gdy tylko znajdę na to czas pośród tych, które przeczytać chcę :) [ Szept Myśli ]

    OdpowiedzUsuń
  7. MUZYKA? Łał :D
    Zainteresowało mnie, chociaż okładka i błędy trochę odpychają. Ale przeczytam, jak będzie szansa.

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall