wtorek, 26 kwietnia 2016

Język i Wanilia #11 - Zacznij czytać po angielsku z Edgardem - "Lost world" i "A road for distant hearts"!


Czy spotkaliście się kiedyś z lekką powieścią dla młodzieży, którą nie dość, że można czytać, to jeszcze się z niej uczyć? Edgard ma dla Was taką właśnie propozycję. Lost World oraz A Road for distant hearts - powieści dla młodzieży w wieku 13-17 lat (chociaż według mnie spokojnie mogą z niej korzystać starsi uczący się) mieszczące się w poziomach A2-B1.

Wydawnictwo opracowało książki w bardzo ciekawy i wygodny dla czytelnika sposób. Nie trzeba odrywać się od lektury, aby sprawdzić trudniejsze słowa - są one pogrubione, a kolorowe marginesy opatrzono słowniczkiem. Ważniejsze struktury gramatyczne są oznaczone na kolorowo i mają symbol kłódki - dokładne ich omówienie znajduje się na kolejnych stronach. I tak poznajemy np. czasy, passive voice, zaimki względne, konstrukcje "used to", "would rather" i wiele innych tematów gramatycznych.



Po każdych dwóch krótkich rozdziałach wprowadzane są ćwiczenia dotyczące słownictwa, gramatyki, a także rozumienia i zapamiętania tekstu. Na pewno się też nie znudzicie, bo znajdziecie tu uzupełnianki, wykreślanki, łączenia, krzyżówki, zadania typu True/False...



Takie książki to idealne rozwiązanie gdy:
- nauka angielskiego kojarzy Wam się ze żmudnym wkuwaniem słówek i konstrukcji gramatycznych i wreszcie chcecie uczyć się bawiąc / robiąc to co kochacie: czytając!
- jedziecie w podróż i chcecie zabrać ze sobą coś lekkiego, ale rozwijającego
- chcecie poszerzyć słownictwo
- dopiero wdrażacie się do czytanie książek w obcym języku
- za chwilę matura... i szukacie ciekawych rozwiązań do powtórki :-)

Koszt jednej takiej książeczki to jedyne 19,99 zł, a dostajecie wciągające historie o perypetiach nastolatków (rozgrywające się w Hiszpanii i na Cyprze!), pigułkę wiedzy gramatycznej, możliwość poznania nowego słownictwa i masę różnorodnych ćwiczeń :-) Chyba nie muszę przekonywać, że zwyczajnie warto!


4 komentarze

  1. Mam podobne książeczki i również polecam!


    http://tuczarniamotyli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Doskonały pomysł. Pamiętam jaką przygodą była dla mnie pierwsza książka przeczytana po francusku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł i spore ułatwienie dla czytelnika :)
    Do tej pory przeczytałam jedną książkę po angielsku i to w ramach aktu desperacji, bo nie ma polskiego wydania (a to 6 tom serii). Zdecydowanie wolę po polsku, bo wtedy skupiam się na treści, na przeżywaniu, na emocjach. Czytając po angielsku, skupiam się na słowach, brakuje mi płynności, a książka staje się wtedy materiałem do badania... :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam pierwszą część. Sherlocka Holmesa bodajże. Przeczytałam już dawno. Przydałoby mi się coś takiego z języka francuskiego... Muszę poszukać :)

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall