czwartek, 1 grudnia 2016

"Hygge", Marie Tourell Søderberg - czyli duński patent na szczęście

Hygge. Cóż za filozofia może kryć się za tym krótkim, przyjemnym słowem? Prawda jest taka, że odkrywając istotę tego duńskiego nurtu, przekonacie się, że sami praktykujecie go od dawien dawna, nieświadomie. Hygge to sztuka cieszenia się z małych rzeczy, świadomego czerpania przyjemności, ze spotkań rodzinnych, z dobrego jedzenia, z ciepłego kąta, w którym czytacie książkę pijąc ulubioną herbatę. Ot, całe to hyggowanie. I być może nie byłoby sensu o tym pisać, gdyby nie to, że hygge dla każdego tak naprawdę oznacza co innego. A poza różnymi spojrzeniami i świadectwami doświadczania hygge, książka Marie Tourell Søderberg pozwala spojrzeć na budowanie własnego szczęścia w sposób świadomy.

Pozycja jest iście skandynawsko minimalistyczna - małe, urokliwe fotografie skandynawskich wnętrz, duże, białe marginesy, pięknie łamany tekst. Zbiór opowieści i przekazów o hygge - z punktu widzenia psychologów, naukowców i zwykłych ludzi. Kilka przepisów opatrzonych ciepłymi historiami. Poradnik urządzania hygge wnętrza. Słownik hygge określeń.

Po Hygge sięgnąć warto, choćby dlatego, że samo czytanie jej jest już hyggowaniem. Przepiękna okładka, spokojna i wartościowa treść. Mojego szczęścia dopełniła herbata i ulubiona poduszka pod plecami. Filozofia hygge jest dla mnie próbą ujęcia w ramy semantyczne czegoś bardzo pierwotnego i bliskiego każdemu człowiekowi - poczucia bezpieczeństwa i szczęścia. Zdecydowanie bardziej przemawia do mnie ta koncepcja od nurtu mindfullness, chociaż też czasami praktykuję pewne jego elementy. Hygge jest jednak stałym elementem codzienności człowieka, a jeśli brak Wam na nie czasu - musicie to koniecznie zmienić.

4 komentarze

  1. Dużo recenzji pojawiło się tej książki i każda kusi by po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie o okładkę tu chodzi, ale strasznie przyciąga mój wzrok :D Z chęcią przeczytam, bo warto uświadamiać sobie co jest ważne w życiu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przejrzałam w Empiku, uznałam, że nie jest to książka z gatunku tych, za które chciałabym zapłacić i poszłam. ;) Moim zdaniem świetnie nadaje się na prezent, bo wydana jest faktycznie przepięknie, ciekawa jestem jak z treścią - do tej pory w przypadku wybuchających i gasnących fascynacji kolejnymi narodami i ich sposobami na życie miałam wrażenie, że koniec końców wszystko zostaje koszmarnie spłycone i odarte z magii.

    OdpowiedzUsuń
  4. Twój opis książki i sam jej wygląd bardzo mnie zachęcił do sięgnięcia po nią. Muszę się jej przyjrzeć bliżej przy kolejnej wizycie w księgarni.

    Pozdrawiam :)
    Books & Candles

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall