środa, 24 lipca 2013

Marcia Willett - "Letni domek"

Tytuł: Letni domek
Autor: Marcia Willett
Wydawnictwo: Replika
Stron: 348
Milo i Lottie, to dwójka uroczych starszych ludzi, którzy są ze sobą tak blisko jak rodzeństwo, chociaż są tylko spowinowaceni. Mieszkają jednak razem w wiejskim domu zwanym Rezydencją, który jest otwarty dla wszystkich – bliskiej przyjaciółki Mila, Venetii, jego syna Nicka, oraz Matta i Imogen, rodzeństwa, którzy są dla nich jak przybrane dzieci, odkąd stracili ojca, a matka popadła w chorobę alkoholową.
Matt – znany pisarz, autor fenomenalnego bestsellera, jest na życiowym rozdrożu. Ciężko mu znaleźć inspirację do napisania nowej książki, szczególnie, że postawił sobie bardzo wysoko poprzeczkę. Na dodatek, nadal nie doszedł do siebie po niedawnej śmierci matki, a pewne sprawy z przeszłości i zdjęcia, jakie znalazł w jej osobistych rzeczach, nie dają mu spokoju. Imogen, wesoła i energiczna młoda mężatka i mama, również ma przed sobą ważne decyzje do podjęcia– wraz z Julesem szukają dla siebie nowego domu, a w jej życie niespodziewanie pojawia się dawna miłość… lub jej złudzenie. Na szczęście oboje mogą liczyć na kojące rodzinne ciepło w rezydencji i niezastąpione rady Lottie.

Letni domek Marcii Willett to książka opowiadająca wiele różnych historii, nierozerwalnie ze sobą związanych. O czym? O miłości, serdeczności, rodzinie w szerokim jej znaczeniu. Jest to powieść o życiowych rozterkach, układaniu życia na nowo, dochodzeniu do ładu z samym sobą, ale także o tym, że są ludzie, na których można liczyć, że są miejsca magiczne, mające moc uzdrawiania. Że ciepło wtulającego się w nogi psa i smak świeżo parzonej herbaty wypitej z bliskimi jest czymś więcej niż może się wydawać. Jednocześnie jest to opowieść o odkrywaniu bolesnej i niespodziewanej tajemnicy. Autorce, ze wspaniałym rezultatem, udało się wpleść w wątki obyczajowe element psychologiczny, a wszystko zaczyna nabierać spójnych kształtów wraz z odkrywaniem kolejnych elementów układanki.

Jestem absolutnie oczarowana Letnim domkiem, który dostarczył mi wrażeń nie tylko estetycznych, ale także wielu momentów refleksji. Jest to książka dla czytelników cierpliwych, czy też lubujących się w spokojnych, relaksujących powieściach. Nie znajdziecie tu wartkiej akcji, lecz wyciszającą, lekką fabułę, która może sprawić, że będzie się ją czytać wolniej. Z całą pewnością muszę stwierdzić, że warto zaryzykować, bo jest to książka naprawdę piękna i nienachalnie mówiąca o ważnych życiowych wartościach. Ot, są one przekazane w narracji i opowieści o zwykłych ludziach. Jeśli więc szukasz książki, która pomoże Ci „wyhamować” w pędzie dzisiejszego życia – to właśnie ją znalazłeś!

recenzja powstała we współpracy z portalem DEBIUTEXT.EU

Zapraszam na recenzję filmową: 

7 komentarzy

  1. Może być ciekawa.
    P.s. Śliczny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka idealna jak dla mnie. Świetna na wakacje :) Livresland.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie książki bardzo lubię, przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytadełko na letnie dni, kolejne, więc raczej przez przypadek może uda mi się przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej
    Bardzo lubię i cenię Twojego bloga, jesteś nawet u mnie na liście "czytane", dlatego nominuję Cię do Liebster blog! Całkiem niedawno wzięłam w tym udział i teraz chętnie podaję dalej.
    Więcej informacji, znajdziesz u mnie pod tym adresem: http://ksiazki-moja-kofeina.blogspot.com/2013/07/mrozona-kawa-wersja-pierwsza.html
    A w prezencie, przepis na prostą kawkę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawilas mnie, bede ja miala na oku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam ją ok. 2 tygodnie temu i bardzo mi się podobała :-)

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall