środa, 17 lipca 2013

Andrzej Sapkowski - "Narrenturm" , Audiobook - czy raczej słuchowisko teatralne

Tytuł: Narrenturm
Autor: Andrzej Sapkowski
Obsada: 112 aktorów
Czas: 23 godziny 51 minut
Wydawca: Audioteka.pl
Nie! To nie jest kolejny audiobook czytany monotonnie przez jednego narratora. Nie! To nie jest coś przy czym się zanudzicie! Przedstawiam Wam dziś megaprodukcję, pieczołowicie dopieszczoną, wielkie przedsięwzięcie kulturalne, w którym wzięło udział aż 112 aktorów - wśród nich znajdziemy nazwiska znane i zacne.

Tak jak wspomniałam na wstępie - oj, nie jest to klasyczny audiobook. Jest to wspaniale wyreżyserowane słuchowisko. Grający w nim aktorzy przekazują wielorakie emocje - usłyszymy westchnienia, krzyki, piski, wrzaski tłumu, przerażenie, rozbawienie... Od strony technicznej należy wspomnieć o znakomitej dykcji i prawdziwym wczuwaniu się w role przez ich odtwórców. Jak wiadomo Trylogia Husycka jest na wskroś polska, więc i polskie przekleństwa padają tutaj jak coś całkiem naturalnego - o dziwo w książce mnie denerwowały, w audiobooku dodają pikanterii, są nieodzownym elementem i spójnym z całością. Być może osobom, które za sobą mają lekturę Trylogii będzie ciężko się przyzwyczaić do głosu Reinmara, jednak po kilku godzinach słuchowiska idzie go zaakceptować.

Na bardzo wysokim poziomie stoją efekty dźwiękowe w produkcji. Usłyszymy ich wiele - od gwaru miasteczka, odgłosy modlitwy po szczęk broni w walce, pościgi, maszerujące armie. To pozwala dosłownie przenieść się w świat opowieści i doświadczyć jej jeszcze mocniej. Dodaje rzeczywistego akcentu i daje pole do popisu naszej własnej wyobraźni.

Cały audiobook to prawie 24 godziny wybitnego słuchowiska, podzielonego na osobne klipy - w każdym z nich przeżyjemy osobny rozdział powieści. Dzięki temu można go sobie dawkować, jak świetny serial w telewizji, ale powiem szczerze - produkcja ta niezmiernie wciąga, ciężko się od niej oderwać i ja przesłuchałam ją w dosłownie 2 dni. Muszę wspomnieć, że jest to słuchowisko bardzo ciekawe i absorbujące - nie zdarzył mi się "spadek skupienia", byłam ciągle skoncentrowana na słuchanym rozdziale i nie czułam znudzenia.

Produkcja ta spodoba się zarówno fanom Sapkowskiego, którzy są już po lekturze Trylogii Husyckiej, jak i osobom, które tę przygodę mają jeszcze przed sobą. Zapewne miętę poczują też do słuchowiska ci, którzy na co dzień nie lubują się w fantasy. Podkreślam raz jeszcze - jest to prawdziwy teatr, spektakl, nie zaś "audiobook" w czystym słowa znaczeniu, tych dwóch rodzajów nie powinno się mylić. Fani twórczości Sapkowskiego na pewno nie będą rozczarowani czy zawiedzeni - przeżyją jeszcze większą przygodę niż podczas czytania.

10/10

za możliwość przeniesienia się w fantastyczny świat i przeżycia niesamowitej przygody, dziękuję z całego serca

12 komentarzy

  1. Czytałam Trylogię Husycką i cieszę się, że audiobook stworzony został w ten sposób. Gdyby była to tylko czytanka jednego aktora, mogłaby zanudzić, zwłaszcza, że Sapkowski miewa mniej pasjonujące momenty :)
    Raczej po niego nie sięgnę, po prostu nie mam kiedy słuchać audiobooków :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ze złośliwości, ale dla zachowania odpowiedniego podziału przypomnę, że audiobook jest czytany przez jednego lektora, natomiast dzieło, które przypomina "słuchany" teatr, gdzie najczęściej występują aktorzy, to nie specjalny, odmienny rodzaj audiobook, tylko słuchowisko :) Zachęcam przy okazji do sięgnięcia również po inne słuchowiska - od kiedy je poznałam zawsze towarzyszą mi w podróżach. :)

      Pozdrawiam

      Usuń
    2. nawet okładka głosi, że jest to "audiobook" :) a słuchowisko to rodzaj audiobooka :)

      Usuń
  2. Świetna książka a słuchowisko jeszcze lepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. próbowałam przebrnąć przez tę książkę. Nie dałam rady ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię audiobooków, sięgnę po wersję papierową

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka świetna a pomysł słuchowiska jak najbardziej trafiony. Muszę posłuchać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oo! tego audioboka chetnie bym posluchała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nominowałam cię do Liebster blog award. Więcej info - http://alezaczytana.blogspot.com/2013/07/nominacja-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba sięgnę po wersję papierową. Wydaje się być niezła : Livresland.blogspot.com :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Potwierdzam - genialne! Dla fanów Narrenturm i innych słuchowisk Sapkowskiego polecam to: http://fonopolis.pl/Wiedzmin-Krew-elfow co prawda wyjdzie dopiero jesienią ale myślę że warto ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niedługo zamierzam zabrać się do Trylogii Husyckiej w wersji papierowej. Może później, jeśli mi się spodoba, poświęcę czas słuchowisku - skoro tak je polecasz :)
    magdalenawkrainieczarow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall