piątek, 12 lipca 2013

Liz Pichon - "Fantastyczny świat Tomka Łebskiego"

Autor: Liz Pichon
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Stron: 256
Tomek Łebski chodzi do 5 klasy, ma obciachowego tatę, zbuntowaną dorastającą siostrę Dankę, której uwielbia płatać figle. Z najlepszym kumplem Darkiem założył zespół o nazwie PZombie. Tomek nie jest zwyczajnym dzieciakiem. Jest łebski! Ma głowę pełną fantazji i sto pomysłów na minutę. A wszystko co dzieje się w jego życiu musi narysować. I właśnie na rysunkach Tomka opiera się cała książka o jego przygodach - czy uda mu się pójść na koncert ukochanej 3Paczki i zaimponować koleżance z klasy Asi Paczyńskiej? Musicie przeczytać, by się dowiedzieć!

Fantastyczny świat Tomka Łebskiego jest raczej komiksem niż powieścią. To słowa przeplatane przezabawnymi rysunkami - a nawet i wyrazy często są ujęte w sposób graficzny, który zdecydowanie wzmacnia ich przekaz. Ta książka to po prostu notatnik Tomka, w którym znajdziemy jego prace domowe (np. o tegorocznych wakacjach, które okazały się klęską) - nawet te, które "przypadkiem" zalał atramentem, rysunki i prowadzone dla niepoznaki rachunki z lekcji matematyki i inne pełne humoru treści.
Autorka i zarazem ilustratorka książki, Liz Pichon, jest równie łebska jak sam Tomek! Pomysł na stworzenie tego typu pozycji był według mnie strzałem w dziesiątkę - będzie on odpowiadał również dzieciom, które nie są jeszcze zbytnio obyte z czytaniem, lub czytać nie lubią. Dla tych, dla których książka nie jest obiektem obcym, Fantastyczny świat  będzie miłą i relaksującą odskocznią.
Sama już dawno nie jestem dzieciakiem, jednak pozycja ta oczarowała mnie i dała chwilę wytchnienia od męczącej rzeczywistości. Wiele sytuacji opisanych w książce przypomniało mi moje dzieciństwo, szkolne wymówki i przygody. Wgłębiając się w świat Tomka, nie mogłam nie ulec porównywaniu go do Mikołajka, jednak to tylko luźne skojarzenie.

Jak najbardziej polecam. Tomek przypadnie do gustu młodszym dzieciakom - a jeżeli akurat macie młodsze rodzeństwo, nie zaszkodzi Wam podebrać książki i pochłonąć samemu. Dobra zabawa gwarantowana!

Za egzemplarz recenzencki dziękuję

4 komentarze

  1. Niestety nie mam aktualnie żadnego dziecka, któremu mogłabym tę książkę podrzucić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta książka raczej nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Rodzeństwa bliższego nie mam, ale dla brata ciotecznego coś w sam raz :D Rozejrzę się za tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zostałaś nominowana do Libster Blog Award na Books Reviews.
    Więcej tutaj; http://bookreviewsforyouandme.blogspot.com/2013/07/troche-o-sophie-carmen-czyli-libster.html

    Pozdrawiam,
    Sophie Carmen.

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall