wtorek, 3 grudnia 2013

Graziano Versace - "Świat Marii"

Tytuł: Świat Marii
Autor: Graziano Versace
Wydawnictwo: Bernardinum
Stron: 348
O Marii krążą słuchy, że jest opętana. Dziewczyna nękana jest przez ataki, które dla postronnych obserwatorów wydają się przerażające. Jej matka, Vincenzina, otaczając córkę ogromną miłością, wierzy, że w końcu uda się jej pomóc, dlatego nadziei upatruje w powrocie do Cittanova psychiatry Giovanniego Buscemiego. Mężczyzna podejmuje się trudnej próby odkrycia jakie demony z przeszłości dręczą Marię i przywrócenia jej beztroskiej młodości. Powrót do rodzinnych stron i dla niego łączy się z nadzieją na przyszłość - Livia Antonietta, mimo, że już nie tak młoda i piękna jaką pamięta, na nowo rozbudza w nim dawne uczucia. Lekarza, jego pacjentkę i bliskich czeka niełatwy czas zmierzenia się z przeszłością, nienawiścią, bólem i okrutnymi plotkami...

Niełatwo czytało mi się tę fascynującą książkę, dlatego też napisanie tej recenzji jest dla mnie sporym wyzwaniem. Książka nie jest pozycją łatwą z wielu powodów. Przede wszystkim dotyka bardzo trudnych i bolesnych tematów, nie tylko kwestii cierpienia jakie wpędziło młodą Marię w chorobę duszy. Mówi o wielu obliczach miłości, przemijaniu... Na dodatek styl, którym posługuje się autor nie należy do najprostszych. Wymaga od czytelnika skupienia i poświęcenia lekturze w całości. Nagromadzenie włoskich imion i nazwisk z początku może wprowadzać lekki zamęt, jednak w ciągu lektury wszystko staje się klarowne. Rozdziały, mimo, że krótkie, mogą się czytelnikowi wydać nieco chaotyczne - przeskakujemy przez różne miejsca, bohaterów, spojrzenia na ujęte w książce problemy. Wraz z rozwojem wydarzeń i głębszym poznaniem postaci występujących w powieści, układają się w spójną całość.

"Świat Marii" mówi o rzeczach pięknych - jak miłość, poświęcenie, dobro, ale również o rzeczach złych i brzydkich, bolesnych, trudnych. Stąd nie jest to lektura lekka. Prowadzi czytelnika do bardzo głębokich refleksji, stawia przed ważkimi pytaniami. Pozostawia we wrażliwej czytelniczej duszy trwały ślad. Jest to zdecydowanie pozycja godna przeczytania, jednak też taka, do której odbioru trzeba dojrzeć.

7+/10

6 komentarzy

  1. Pobudziłaś moją babską ciekawość

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy o niej nie słyszałam, będę musiała poszukać

    OdpowiedzUsuń
  3. hmm, nie jestem przekonana. natomiast jeśli chodzi o sam temat opętania, to widziałam ostatnio w bibliotece "Egzorcystę" i od razu zapragnęłam go wypożyczyć (chociażby ze względu na urywki filmu, które widziałam), ale w końcu się nie odważyłam. jedna dobra książka (albo i zła, who knows) chyba nie jest godną ceną za nieprzespane noce : o

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak na razie odpuszcze sobie ta pozycje, ale być moze kiedys do niej wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie słyszałam o tej książce, ale wydaje się godna uwagi, muszę tylko znaleźć na nią odpowiedni moment, bo skoro styl autora nie jest najprostszy to czytanie wymaga skupienia, a ja ostatnio mam czas na książki jedynie podczas jazdy autobusem do pracy :)

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall