czwartek, 5 marca 2015

"Kora", Lorrie Moore - gorzkie spojrzenie na życiowe zakręty

Autor: Lorrie Moore
Wydawnictwo: PWN
Stron: 242

krótka forma, literatura współczesna
Kora to zbiór opowiadań, który po zamknięciu książki pozostawił mnie z uczuciem ciężkiego serca, ale też niedosytu. Lorrie Moore nie podaje nic na tacy, nic wprost - historie tka z niebanalnych metafor, posługując się kunsztowną stylistyką. Nie jest to pozycja z gatunku "łatwych, lekkich i przyjemnych". Kora wymaga od czytelnika wrażliwości i refleksji.
Opowiadania te traktują o ludzkim cierpieniu, stracie, tęsknocie, pragnieniu bycia kochanym i potrzebnym. Są gorzko-słodkie, lekko ironiczne, do bólu przenikliwe i nieco mroczne.

Opowiadania same w sobie mogą być lekko przytłaczające. Siłą Lorrie Moore jest jednak styl jej pisania - niezwykle wyszukany i złożony, finezyjny, wręcz artystyczny.

Jednym z opowiadań, które zrobiło na mnie największe wrażenie jest "Strata czasu" - opowieść o małżeństwie, które nie przetrwało do sakramentalnego póki śmierć nas nie rozłączy, o złudzeniach i nadziei opuszczonej kobiety, o gasnącym  w bólu płomieniu uczucia. 
Nie bez powodu Kora została okrzyknięta jedną z 10 najlepszych książek 2014 przez Publisher's Weekly. Mimo, że cierpkość i smutek wyzierające ze stron mogą niektórych czytelników zniechęcać, warto tę pozycję przeczytać w całości i podjąć refleksję nad czytanym tekstem. Czy jest to karykatura społeczeństwa i jego bolesnych problemów, czy raczej boleśnie wyeksponowana i obnażona rzeczywistość? Skłaniam się ku temu drugiemu twierdzeniu, pozostając pod wrażeniem błyskotliwego, choć mrocznego, humoru i piękna jakie można znaleźć pomiędzy wierszami opowiadań Lorrie Moore.

7/10
za egzemplarz recenzencki dziękuję

4 komentarze

  1. Zwróciłam na nią uwagę w zapowiedziach, będę miała na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię opowiadania. Te wydają się być bardzo ciekawe i ważne. Będę miała na uwadze "Korę".

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię opowiadań, więc już samo to powoduje, że książki raczej nie przeczytam. Choć przyznaję, że recenzja bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall