czwartek, 12 listopada 2015

"W krainie srebrnej rzeki", Sofia Caspari - Argentyno, powracam!

Autor: Sofia Caspari
Wydawnictwo: Otwarte
Stron: 536
Cykl: Saga Argentyńska #2, recenzja #1

Po wspaniałej przygodzie opisanej przez Sofię Caspari w pierwszym tomie sagi argentyńskiej, W krainie kolibrów, miałam naprawdę duże oczekiwania.  Podczas tej krótkiej, egzotycznej wyprawy autorka przyzwyczaiła mnie do dobrego i solidnego stylu narracji, wielowymiarowości fabuły i zróżnicowanych bohaterów. Tego samego spodziewałam się po tomie drugim. Od razu Wam zdradzę, że się nie zawiodłam.

Do znanych nam z poprzedniej części bohaterów dołączają nowi, a opowieść jest niezwykle świeża i zaskakująca, co nie zawsze udaje się na etapie kontynuacji. Znów oprócz uroków Argentyny autorka ukazuje również jej mroki, nie stara się niczego wygładzić, a przedstawia dosadnie przekrój społeczeństwa - zetkniemy się z bohaterami do szpiku złymi i niewinnymi, z ludźmi biednymi, chorymi, a także bogatymi i wysoko postawionymi. Z tymi, którzy poszukują bezpieczeństwa i z tymi, którzy starają się je zakłócić. I znów osią powieści jest wielowymiarowo pojęta miłość, przyjaźń, walka o ideały i o przetrwanie w bardzo głębokim znaczeniu tego słowa.

Powieść jest obszerna, a styl niemieckiej autorki nieco surowy, jednak nie ujmuje jej to uroku, ciepła i niepowtarzalnej atmosfery - takiej jaką potrafi stworzyć tylko Caspari.


Na Targach Książki w Krakowie miałam przyjemność autorkę spotkać i poprosić o podpisanie pierwszego tomu. Powiedziałam jej, że już nie mogę się doczekać kolejnej części argentyńskiej przygody. Niech samo to będzie dla Was moją jak najszczerszą rekomendacją tej serii. Nie jest najłatwiejszym kawałkiem literatury, ale jej lektura daje ogromną przyjemność poznania zupełnie innej kultury i śledzenia losów bohaterów z krwi i kości, które wzbudzą cały wachlarz silnych emocji we wrażliwym czytelniku.


8/10

9 komentarzy

  1. Nie za bardzo przypadł mi do gustu opis pierwszej części i kompletnie nie przemawiają do mnie te wszystkie argentyńskie klimaty, ale wiem, że dużej ilości ludzi się podobała xd
    Buziaki! <3
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie wdarłabym się w argentyński klimat, może ta książka odczaruje wspomnienia o tym kraju z dawno temu oglądanych telenowel :) Świetnie, że miałaś okazję spotkać się z autorką. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem nastawiona na tę książkę. Bardzo mnie urzekły okładki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kompletnie nie dla mnie ta pozycja, ale zazdroszczę spotkania z autorką - uwielbiam poznawać twórców :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie miałam okazji przeczytać nawet pierwszego tomu, ale i tak zazdroszczę spotkania z autorką :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamiętam ją, oj bardzo. Sama mam w domu pierwszy tom tej sagi, ale nie miałam jeszcze okazji jej przeczytać. Ja byłam wtedy w skowronkach, spotkałam się z Niną George i podpisała mi książkę, byłam jedną z pierwszych w jej kolejce, marzenie! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 <3 <3 Ja tak się cieszę z autografu od Sofii <3 <3 <3
      Koniecznie przeczytaj w te wakacje, bo to książka idealna na upał :) Da się wtedy świetnie wczuć w jej klimat :)

      Usuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall