poniedziałek, 8 października 2012

Agnieszka Grzelak - "Mój francuski patchwork"


Autor: Agnieszka Grzelak
Wydawnictwo: W Drodze
Stron:  380
Czas czytania: Trzy wieczory

Agnieszka Grzelak jest znana głównie z powieści fantastycznych, m.in. "Herbata Szczęścia", "Córka Szklarki", "Szkoła LaOry" itp. Słyszałam o tych książkach bardzo wiele dobrych opinii (w przyszłości na pewno po nie sięgnę), dlatego zdecydowałam się na lekturę "Francuskiego Patchworku", tym bardziej, że lubię czytać wspomnienia, dzienniki, a Francją jestem oczarowana. Po tej pozycji, a i jej naprawdę zachęcającym opisie (który możecie przeczytać klikając np. na okładkę), spodziewałam się książki-pejzażu, słów pachnących lawendą i ciepłymi croissantami. Nie zawiodłam się!

Wszystko zaczyna się gdy oczarowana Francją 23-letnia Agnieszka ma niepowtarzalną okazję wyjechać wraz z grupą studentów do Paryża na spotkanie wspólnoty z Taize. Ma ochotę na tą niecodzienną wycieczkę nie tylko ze względu na swoją miłość do Francji, ale też aby wyrwać się z przytłaczającej, szarej PRL-owskiej rzeczywistości. Gorliwość popłaca - nie dość, że wyjazd dochodzi do skutku, a Agnieszka ma okazję zwiedzić ukochane miasto i spędzić noc sylwestrową na jego przedmieściach, szczęście dopisuje jej na tyle, że wraz z koleżanką zostają ulokowane w domu przemiłego starszego małżeństwa, co pozwala jej poznać francuskie zwyczaje lepiej niż jej kolegom (którzy z tego co pamiętam stacjonowali w paryskiej szkole). Ciekawość i uczucie do wolnego, malowniczego kraju, w którym ludzie są życzliwi, śmieją się głośno i śpiewają na ulicach (co w Polsce tego okresu było nie do pomyślenia) nie zostają zaspokojone, a jedynie podsycone. Tak zaczynają się Agnieszki wyjazdy i powroty. Agnieszki coraz starszej, bogatszej w doświadczenia, dojrzalszej. Książka pokazuje nie tylko piękno i uroki Francji, ale też drogę Agnieszki od młodej, chłonącej całą sobą świat studentki do dorosłej, świadomej siebie i swoich celów kobiety, żony i matki.

Książka opatrzona jest w nie byle jakie ilustracje - obrazy malowane ręką nikogo innego jak autorki. To dodaje pozycji uroku i... autentyzmu. Bo możemy spojrzeć na Francję nie tylko przez pryzmat słów pani Agnieszki, ale również jej oczami. (specjalnie nie opatrzę recenzji zdjęciami owych obrazów, ponieważ odkrywanie ich pośród zapisanych stron podczas lektury jest ogromną przyjemnością i nie chcę Wam jej odbierać :))
Całość podzielona jest na rozdziały/części opowiadające o różnych okresach i różnych powrotach (pobytach, odwiedzinach - jak kto woli) Agnieszki do Francji. Język jest barwny, nastrojowy, klimatyczny - obrazy malowane są nie tylko akwarelą, ale też słowami. Czytając niewątpliwie przeniesiemy się całą mocą wyobraźni w piękne francuskie zakątki, poznamy tamtejsze życie, architekturę, zabytki i czarujące miejsca. Autorka oprócz przenoszenia nas w przeszłość i opisywania swoich dawnych odczuć, wtrąca kursywą akapity pisane z teraźniejszej perspektywy, ukazujące jej obecny stosunek i postawę wobec tego co zobaczyła, czego zakosztowała, co przeżyła.
"Francuski Patchwork" nie tylko relaksuje, ale też uczy. Z książki można się dowiedzieć naprawdę wielu ciekawostek. Ponadto jej wspaniały, ciepły klimat wspaniale poprawia humor.

Polecam miłośnikom literatury podróżniczej, osobom zakochanym we Francji lub po prostu lubiących poznawać nowe miejsca, czytelnikom, którzy chcą odpocząć przy naprawdę ciekawej i wartościowej lekturze. Ja jestem absolutnie zaczarowana.

8+/10

Za możliwość przeżycia wspaniałych klimatycznych chwil, pachnących ciepłymi croissantami i lawendą, dziękuję z całego serca wydawnictwu

9 komentarzy

  1. Polecasz? Polecasz, więc czemu nie brać i nie czytać? Czytać!

    OdpowiedzUsuń
  2. nie do końca jest to to, czego obecnie szukam, ale brzmi dość obiecująco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam niestety przekonania co do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ksiazki podroznicze, wiec i ta chyba musze dopisac do listy. Tak cudnie ja zachwalasz:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie przekonuje :) Też bym chciała zobaczyć Francję. Na pewno sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak wpadnie mi w rece to przeczytam;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo chętnie przeczytam, szczególnie, że Francją i językiem francuskim jestem zachwycona ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zainteresowała mnie ta pozycja :) Będę miała ją na uwadze i na pewno po nią sięgnę, gdy tylko nadarzy się taka okazja :D

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall