poniedziałek, 13 kwietnia 2015

"Randki w wielkim mieście", Aga Szymańska - dobry pomysł, lecz czegoś brak

Autor: Aga Szymańska
Tytuł: Randki w wielkim mieście, czyli moje perypetie na portalu randkowym
Wydawnictwo: Nowy Świat
Stron: 148
kobieca
Nina jest kobietą po przejściach - po rozwodzie, długoletniej próbie ułożenia sobie życia z nowym mężczyzną, a do tego za granicą, z dorastającą córką. Kiedy za namową koleżanki zakłada konto na portalu randkowym Twoje Serduszko nie podejrzewa, że wprowadzi to tak wielki chaos do jej życia. Kolejni mężczyźni, z którymi decyduje się spotkać to kolejne, większe lub mniejsze, rozczarowania. Czy w końcu uda jej się znaleźć towarzysza życia i czy pomoże jej w tym dobrodziejstwo współczesnych czasów jakim jest internet?

Autorka przeprowadziła trafną analizę portali społecznościowych i profili ich użytkowników. Mężczyźni lansujący się zdjęciami z wakacji, uprawiający ekstremalne sporty często tak naprawdę okazują się nudnymi jak flaki z olejem maminsynkami czy okrutnymi malkontentami. Pomysł na komediowe perypetie dojrzałej kobiety szukającej bratniej duszy na internetowym portalu to ciekawy materiał zarówno na książkę jak i na odstresowujący serial. Niestety w przypadku Randek w wielkim mieście wielkiego wow nie ma.

Przede wszystkim uderzyła mnie ilość błędów interpunkcyjnych, która z początku trochę odstraszała od czytania. Mieszanie narracji w formie teraźniejszej z przeszłą również nie przypadło mi do gustu. Historia opowiadana jest przez główną bohaterkę, język jest potoczny, tekst okraszony uśmiechniętymi buźkami. Chwilami książkę czyta się nawet przyjemnie i ma pewne zabawne momenty, lecz całościowo patrząc po prostu jest nudna. Nie porwała mnie, nie zaintrygowała. Większość "randek" bohaterki ma ten sam schemat, brak akcji, głębszych przemyśleń, tego "czegoś", co czytelnika by poruszyło, przykuło do stron, rozbawiło. Zdarzało mi się kilka razy uśmiechnąć nad lekturą, jednak było tych uśmiechów zdecydowanie za mało, przytłoczonych ogólną nijakością książki.

Randki w wielkim mieście są książeczką krótką i niewymagającą od czytelnika wiele myślenia, dlatego idealnie nada się jako zabijacz czasu na długą podróż autobusem, albo czytadełko w poczekalni do lekarza.

5/10

2 komentarze

  1. Mi na kilka godzin odprężenia po szkole się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall