środa, 20 maja 2015

"Byliśmy Łgarzami", Emily Lockhart - zaskakująca mroczna tajemnica

Autor: Emily Lockhart
Wydawnictwo: YA!
Stron: 240

Cady, Johnny i Mirren przez rodzinę nazywani są Łgarzami. Są najstarszymi dziećmi trzech córek z rodziny Sinclairów. Sinclairowie są bogaci. Sinclairowie nie okazują słabości. Sinclairowie wiedzą gdzie jest ich miejsce na drabinie społecznej. Sinclairowie mają własną wyspę, na której spędzają wakacje. Tam między starszymi kuzynami i Gatem, przyjacielem rodziny, nawiązuje się silna relacja pełna lojalności i wstrętu do wiecznych rodzinnych przepychanek w drodze o dziedziczenie posiadłości. Beztroskie miesiące spędzane na wyspie przerywa jednak tragedia. Cady nie pamięta co dokładnie się stało. Jedyne co wie, to to, że znaleziono ją w morzu, w samej bieliźnie, z prawdopodobnym urazem głowy, hipotermią. To lato zmieniło wszystko. Męczona silnymi napadami migren Cady stara sobie przypomnieć co naprawdę się stało, a rodzina i kuzyni nie są w tym zbyt pomocni. Powoli jednak układanka zaczyna się spajać, ukazując prawdę mroczniejszą niż ktokolwiek mógłby się spodziewać.

Odkładając tę książkę w głowie miałam jedynie pytanie: "co ja w ogóle przeczytałam"? Rozwiązanie zagadki i tym samym zakończenie książki zwaliło mnie z nóg. Naprawdę? Serio? Co przeoczyłam? Na pewno sięgnę po nią drugi raz, przez pryzmat tego co już wiem patrząc na wydarzenia i szukając wskazówek, których wcześniej nie zauważyłam. Jednak z drugiej strony uczucia mam dość mieszanie.

Książka napisana jest fenomenalnym stylem i czyta się ją bardzo szybko. Czasem denerwowały mnie usilne próby nadania tekstowi jeszcze większej dynamiki dzieląc go na bardzo krótkie wersy. Niektóre opisy fizycznego cierpienia jakie podczas migren przechodziła Cady jednak mnie przerosły i zaczęłam zastanawiać się, czy ta książka powinna być zaklasyfikowana jako Young czy New Adult. Zakończenie tylko dolało oliwy do ognia.

Nie sposób odmówić tej pozycji kontrowersyjności, choć pomysł na ten najbardziej zaskakujący jej wymiar już wcześniej widziałam w pewnym amerykańskim filmie grozy (nie chcę podawać tytułu, by nie spoilerować). Mam nieodparte wrażenie, że autorka też go oglądała. Nie dziwię się już, że o We were Liars tak dużo się mówi i że wywołuje tak skrajne emocje. Niektórych historia i zakończenie walące jak obuchem w głowę potwornie wzrusza i roztkliwia. Niektórych denerwuje osadzenie historii wśród pięknych i bogatych (a przez to zepsutych, tylko czy na pewno?). Jest to książka, która wywołała spore zamieszanie w świecie czytelniczym i raczej się ją kocha lub jest się obojętnym.

Według mnie to książka warta przeczytania, choćby dla emocji samego poszukiwania rozwiązania mrocznej tajemnicy. Dodatkowym jej atutem jest bardzo dobry styl autorki, odróżniający tę powieść od wielu typowych YA. Tylko czy powinna być ona YA - po który to gatunek często sięgają młodsze nastolatki? To już zostawiam Waszej ocenie.

Długo zastanawiałam się nad tym jaką dać jej ocenę, plusy przeważyły jednak słabsze strony i wychodzi z tego mocne 7/10.

7/10
książkę możecie kupić na:
Znalezione obrazy dla zapytania empik.com logo

13 komentarzy

  1. Ciekawi mnie strasznie ta książka, ale jak na razie nie mam okazji, by ją dostać w swoje ręce. Mam nadzieję, że spodoba mi się tak, jak Tobie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam ochoty czytać tej książki. Jednak każda pozytywna recenzja, w tym Twoja, skłania mnie do zmiany zdania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam na tę książkę wielką ochotę, ale potem naczytałam się negatywnych opinii i mi przeszło. Ty mnie znowu zachęciłaś, bo nie wiedziałam, że to taka poważna historia (myślałam, że raczej czytadełko dla nastolatków) i teraz znowu jestem jej strasznie ciekawa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt faktem ta książka może chwilami denerwować. ale ma wiele plusów, a zakończenie (jeśli nie domyślisz się go wcześniej) zwala z nóg

      Usuń
  4. Coś w niej jest, aczkolwiek wydaje mi się, że nie jest to dla mnie odpowienia lektura na teraz.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam, ale mam w planach. Jak zobaczyłam jej pierwszą zapowiedź od razu mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie zachwyciła mnie, albo trafiła w zły czas. Doceniam jej zalety, ale nie mam pokusy polecania jej dookoła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam to uczucie. zdarza się, że książka przez wszystkich chwalona, mimo że dobrze napisana do mnie w ogóle nie trafia. w przypadku Łgarzy mocno biłam się z myślami jaką dać jej ocenę.

      Usuń
  7. Łgarze zrobili na mnie ogromne wrażenie, a finał wbił mnie w fotel ;) Może dlatego, że nie jestem:
    a) przyzwyczajona do podobnych powieści,
    b) zbyt domyślna ;)
    Nieważne jaki jest powód, najważniejsze jest to, że będę pamiętać ją bardzo długo.

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że mi się spodoba. To zakończenie zwłaszcza bardzo przyciąga :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubie YA, a jeśli jest napisana świetnym stylem - to tym bardziej sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam już tyle sprzecznych opinii na temat tej książki, że sama nie wiem, co myśleć. Niektórzy styl autorki chwalą, inni wręcz przeciwnie - krytykują. Mimo wszystko czuję, że to powieść nie dla mnie, więc sobie tym razem daruję ;)
    zaczarrowana

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem zupełnie pozytywnie zaskoczona, bo takiego zakończenia w ogóle się nie spodziewałam, ale styl autorki, to rozrzucenie słów i linijek trochę irytowało :)

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall