wtorek, 12 maja 2015

"Kwitnący krzew tamaryszku", Wanda Majer-Pietraszak - urokliwa powieść o dojrzałej przyjaźni

Autor: Wanda Majer-Pietraszak

Tytuł: Kwitnący krzew tamaryszku
Wydawnictwo: MUZA SA
Stron: 558
powieść obyczajowa, literatura kobieca

Cztery przyjaciółki. Barbara, pielęgniarka, wdowa, matka trudnego jedynaka. Maria (dla przyjaciół Myszka) - była artystka, która porzuciła malowanie na rzecz ukochanego męża, który właśnie oświadczył, że odchodzi. Iwona - aktorka, nie obce są jej reklamy wybielających past do zębów. I Jaśka, pani inżynier architekt, układająca życie w Szwecji. Cztery różne światy. Łączą je wspomnienia, wspólne lata spędzone w liceum, więzy przyjaźni, wsparcie, jakie ofiarują sobie na wzajem w trudnych chwilach. Każda z nich wykonuje inny zawód, przeżyła inne - mniejsze lub większe - tragedie życiowe, rozterki sercowe. I każda w jakiś sposób na kartach książki przeżywa nowy początek.

Powieść Wandy Majer-Pietraszak dotyka głębokich  ludzkich problemów - straty, wielu oblicz miłości, zaufania, układania życia na nowo. Jest pełna uroku i ciepła. Przytulna mała wioseczka, do której przeprowadza się Myszka i feeria barwnych postaci pobocznych nadaje książce czarującego klimatu.

Sama historia, jej przebieg, bohaterowie i miejsca opisywane przez autorkę są wielkim atutem książki. Osobiście miałam jednak problem z językiem i stylem jakimi została ona napisana. Narracja jest prowadzona w czasie teraźniejszym, co zawsze utrudniało i spowalniało mi czytanie. Język, którym operują bohaterowie jest miejscami bardzo dojrzały i wydaje się być czasem przestarzały - ot, mężczyzna do swojej byłej ukochanej na zjeździe absolwentów mówi coś w rodzaju "dobrze Cię widzieć, kumo..." - choć oczywiście mówi to żartobliwie.
Kwitnący krzew tamaryszku opowiada o kobietach dojrzałych i raczej do takich czytelniczek książka przemówi najbardziej. To pozycja piękna, warta pochylenia się nad nią i spędzenia z nią kilku spokojnych wieczorów. Jeśli szukacie czegoś relaksującego, opowiadającego o prawdziwej przyjaźni, ale też prawdziwych problemach - może okazać się, że to książka dla Was.

6/10

2 komentarze

  1. Zaczynając od tytułu i okładki, poprzez fabułę i twoją recenzję wszystko mnie ciekawi. Lubię takie urokliwe i relaksujące powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa recenzja. Poza tym okładka wpada w oko. To z serii tych od których nie można się oderwać, na pewno sięgnę po tę pozycję;)

    http://zacisze-ksiazkowe.blogspot.com Zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall