wtorek, 14 sierpnia 2012

K. Lawrance, K. Ross, C. Shaw - "Smak hiszpańskich pomarańczy"


Tytuł: Smak hiszpańskich pomarańczy
Autor: Kim Lawrence , Kathryn Ross , Chantelle Shaw
Wydawnictwo: Mira / Harlequin
Seria: Opowieści z pasją
Stron:  395
Czas czytania: dwa dni, po trochu

Czy lubicie odprężyć się przy niezobowiązującym czytadle, które ma za zadanie dostarczyć chwili wytchnienia i miłego odpoczynku? Czy lubicie historie o miłości, o dwojgu ludzi, którzy spotykają się na swojej drodze i wszystko nieuchronnie prowadzi do miłosnego, szczęśliwego happy endu? Jeżeli tak to "Smak hiszpańskich pomarańczy" jest książką dla Was.

"Smak..." jest zbiorem trzech niedługich opowiastek utrzymanych w  klasycznym stylu romansu. Wszystkie połączone są wątkiem hiszpańskim - rozgrywają się tam, bądź któryś z bohaterów jest Hiszpanem.

Pierwsza opowieść - Wakacje w Andaluzji - opowiada o doświadczonej przez życie kobiecie, która cierpi po stracie dziecka i odejściu męża. Jednak wszystko komplikuje się gdy spotyka swoją dawną, choć przelotną miłość - Santiago.
Historia ta mogłaby być odrobinę bardziej dopracowana, niektóre wątki dopowiedziane, a dialogi prowadzone w nieco składniejszy sposób - czasem było ciężko połapać się kto co mówi - jednak lekturę zaliczam do udanych i relaksujących.

Druga opowieść - Wino, słońce, Barcelona - to historia młodej kobiety, która wychowuje samotnie swoją bratanicę. W samolocie poznaje przystojnego nieznajomego, którego uwikła później w niesamowitą intrygę. Opowiastka bardzo ciepła, nastrojowa, malowana na tle hiszpańskich winnic. Napisana na luzie, z czarującą nutą. Mogłaby z niej powstać ciekawa powieść lub miła romantyczna komedyjka.

Trzecia historia - Tylko w Madrycie - przedstawia losy dziwnego małżeństwa Javiera i Grace... które zostało zawarte w interesach. Jednak to, co z założenia miało trwać krótko i na niby, przeradza się w coś zupełnie nieplanowanego. To opowiadanie czyta się chyba najszybciej ze wszystkich trzech. Wszystko rozgrywa się w wartkim tempie. 
Taki układ trzech historii bardzo sprzyja czytaniu całej książki.

"Smak hiszpańskich pomarańczy" jest pozycją bardzo lekką, odpowiednią do czytania na plaży, czy ogólnie na urlopie. Myślę, że byłaby też dobrym sposobem na spędzenie leniwego, deszczowego dnia, czy na jesienno-zimowy wieczór, kiedy chcemy wnieść w swoje życie odrobinę gorącego słońca. Książka ta zapewni odpoczynek od poważnych pozycji i jest obowiązkowym punktem dla fanek miłosnych historii.

6+/10

za możliwość spędzenia miłych i relaksujących chwil w hiszpańskich klimatach dziękuję z całego serca wydawnictwu

19 komentarzy

  1. Słyszałam o tej książce. I jako lekka na wakcje byłaby idealna. Nawet upatrzyłam sobie jedną historię w szczególności. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Z miłą chęcią bym przeczytała coś innego niż dotychczas, a ta książka, jak widzę, idealnie się do tego nadaje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. hmmm zastanawiałam się nad tą pozycją, kiedy wybierałam tytuły do recenzji od wydawnictwa, jednak ostatecznie zrezygnowałam
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. O nie, nie dla mnie. nie lubię opowiadań :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam już kilka recenzji tej książki i jakoś mnie ona nie zachęca.. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie zaczynam czytać tę książkę. Mżawka za oknem, wiatr i pochmurne niebo nie zachęcają do wyściubiania nosa z domu, więc zostało mi tylko usiąść wygodnie w fotelu z kubkiem kawy z mlekiem oraz "Smakiem hiszpańskich pomarańczy". :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałam recenzja gotowa pojawi się jutro.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zastanowię się jeszcze cy sięgnę ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Może kiedyś.. :)

    A tak po za tym to lubię czytać Twoje recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawie, może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam już kilka recenzji i mimo, że to opowiadania, to i tak mam ochotę na książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam do czytania opowieści na moim blogu wwww.spirit-guard.blogspot.com ! :)
    Historia opowiada o życiu chłopaka interesującego się okultyzmem i zjawiskami paranormalnymi, Doriana, którego życia diametralnie się zmienia, gdy pewnego słonecznego dnia podeszła do niego dziwna dziewczyna oznajmująca mu, że widzi podążającego za nim ducha. Jest ona tzw strażnikiem dusz. Jako wysłannik Boga, ma ona za zadanie pomagać błąkającym się po świecie duszom stać się aniołami i jednocześnie bronić przed sługami diabła, którzy próbują je pochwycić w celu zwiększenia swojej "armii". Dusze są karane poprzez brak dostępu do nieba za popełnienie w poprzednim wcieleniu samobójstwa. Jak się później okazuje, dusza podążająca za Dorianem nie przyczepiła się go przypadkowo.

    OdpowiedzUsuń
  13. Byłam dwa razy w Hiszpanii i ten kraj mnie zachwycił. Książka jak dla mnie jest obowiązkowa, mimo że za romansami średnio przepadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta pozycja bardzo mi się podobała. Mam w planach spędzić kiedyś wakacje w Hiszpanii, lubię też lekkie książki i... romanse. Także ta książka zyskała u mnie zdecydowanie wyższą notę, niż u Ciebie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Na opowiadaniach nieraz się przejechałam, więc raczej nie przeczytam tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zupełnie nie dla mnie lektura, nie lubię romansów, chociaż przy takich książkach nieźle jest czasami odpocząć
    pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili

    http://mieedzykartkami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Brzmi bardzo ciekawie, więc poszukam tej książki. Idealna na wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj a ja nie napisze o książce, tylko chcę Ci bardzo podziękować :) Od dawna oglądam Cię na youtube i Twoje serie książkowe i ten blog, na którego zaglądam od niedawna zainspirowały mnie, żebym też wreszcie podzieliła się swoją opinią. Jestem Ci bardzo wdzięczna, bo wcześniej miałam odwagę pisać tylko o kosmetykach. Pisz dalej i nakręcaj dalej! Bo już nie mogę się doczekać kolejnego filmu czy ciekawej, zachęcającej recenzji!

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall