czwartek, 30 sierpnia 2012

Oliver Pötzsch - "Córka Kata"


Tytuł: Córka kata
Autor: Oliver Pötzsch
Wydawnictwo: Esprit
Stron:  477
Czas czytania: trzy wieczory

Do recenzji tej książki ciężko mi się zabrać z jednego, prostego powodu: nie mam pojęcia od czego zacząć! Ale zacznę chyba od mojego niewyobrażalnego zachwytu nad tą pozycją. Tak ogromnego, że postanowiłam nawet dodać nową kategorię do mojego systemu oceniania, "książki wyróżnione".

Połowa XVII wieku, bawarskie miasteczko Schongau. Jakub Kuisl para się nie byle jakim zajęciem dziedziczonym z dziada i ojca - jest katem. On i jego rodzina, w tym najstarsza córka Magdalena, są przez mieszkańców traktowani z dystansem, strachem i lekką pogardą - diabelskie nasienie... Mimo wszystko Kuisl stara się być jak najlepszym ojcem i dobrym katem, a oprócz swoich krwawych poczynań prowadzi też inną cichą działalność, na kształt medycznej. Potrafi zbić gorączkę, pomóc w wielu chorobach, a także zna przepis na preparat zapobiegający niechcianej ciąży oraz rozbudzający żądze.
I życie schongauskiej społeczności toczyłoby się jak najbardziej spokojnie, gdyby nie nagły splot mrożących krew w żyłach wydarzeń. Zaczęto znajdować martwe, zasztyletowane dzieci - w większości sieroty, które schongauskie rodziny przyjęły pod swój dach. Na domiar złego każde z dzieci miało wytatuowany na plecach tajemniczy, czarodziejski znak. Morderstwa nie ustały nawet po zamknięciu i skazaniu na śmierć akuszerki Stechlinowej, podejrzewanej o bycie czarownicą. A na miasto spada coraz więcej dziwnych nieszczęść. Jakub Kuisl, nie mogąc patrzeć na nieustające mordy na dzieciach, oraz nieszczęście niewinnej kobiety, którą miał osobiście torturować i stracić, postanowił rozwikłać tajemniczą sprawę, mimo, że w mieście coraz bardziej otwarcie szepcze się o widzianym diable. Z pomocą w sprawie przychodzi mu młody medyk Simon, po uszy zadurzony w Kuislowej córce...

Jeżeli liczycie na opowieść o córce kata Magdalenie, jej miłosnych uniesieniach i przeżyciach to jesteście w jak największym błędzie. Dziewczyna ta jest bowiem w powieści rolą zdecydowanie drugoplanową, prym wiedzie jej ojciec Jakub oraz medyk Simon.
Powieść Oliver Pötzscha to wartka akcja i od samego początku trzymająca w napięciu tajemnica. Szybkie i niespodziewane zwroty akcji nie są tu rzadkie. Dzięki temu książkę pochłania się z zapartym tchem, nie mogąc się wprost od niej oderwać. Może zakończenie nie jest spektakularnie trudne do odkrycia, ale nie o zakończenie w "Córce kata" chodzi, a o mistrzowsko wręcz prowadzone postacie odkrywające niebanalną plątaninę intryg i zagadek.
Ogromne brawa należą się tłumaczce, Edycie Panek, która sprawiła, że język autora nie stracił na barwności i adekwatności do opisywanych czasów. O tak, realia XVII wieku są tutaj wspaniale oddane.

Nieodpartym urokiem i niekrytym plusem książki są małe, ale jak ważne elementy: dokładny spis postaci na początku, rycina przedstawiająca miasto Schongau, dzięki której będzie nam łatwiej poruszać się w jego obrębie wraz z bohaterami, a także posłowie, ujawniające powiązania samego autora z katowską rodziną Kuislów. Książka powstała na ziarenkach historycznej prawdy.

Nie mogę nie przyznać tej książce najwyższej oceny. Zasługują na to zarówno opisana, trzymająca w napięciu i świetnie przemyślana historia, styl w jakim została ona opowiedziana (licząc tłumaczenie na najwyższym poziomie), a nawet sama oprawa pozycji.
Polecam każdemu i każdej z Was, to historia, która wciągnie do reszty znaczącą większość czytelników.

10/10 , książka z wyróżnieniem 

za możliwość przeżycia tej fascynującej przygody z Jakubem Kuislem i rozwiązywania schongauskich tajemnic dziękuję z całego serca wydawnictwu

23 komentarze

  1. Widzę, że nie tylko ja jestem zachwycona tą książką. :D Chciałabym przeczytać jeszcze jakąś książkę z Jakubem i Simonem w roli detektywów. *-*

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam . Moja ocena nie jest aż tak wysoka ale jak najbardziej pozytywna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Żałuję, że nie skorzystałam z okazji przeczytania tej książki. Jednak mam nadzieję, że kiedyś uda mi się to, bo widzę same pozytywne opinie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że prawie jednocześnie opublikowałyśmy recenzję "Córki kata". Mnie książka też się podobała ale odrobinę mniej niż Tobie :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się że książka zrobiła na Tobie aż tak dobre wrażenie i mam nadzieję, że wydawnictwo zdecyduje się wydać również kolejne książki z tej serii :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. książka czeka na mojej półeczce na swą kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że Tobie książka również się spodobała :) Mnie pozostał do niej wielki sentyment, chciałabym ją jeszcze raz przeczytać za jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja pożyczę niedługo chłopakowi, wiem, że mu się spodoba :)))

      Usuń
  8. Nie miałam okazji do przeczytania tej książki, a w bibliotece też jej nie widuję. Cieszę się, że zbiera same dobre recenzje, bo to tylko wzmaga moją chęć przeczytania jej. Mam nadzieję, że kiedyś w końcu to zrobię.
    Zachwyciła mnie ta pozycja opisem, tytułem i okładką. Mam nadzieję, że fabuła tak samo interesująca. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie miałam okazji przeczytać, ale chętnie nadrobię zaległości. Skoro tak wysoko oceniasz, to "Córka kara" na pewno jest fajną lekturą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O proszę jakie peany :) Musze w takim razie także przeczytac tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolejna pozytywna ocena tej książki, a ja wciąż jej nie przeczytałam. Muszę to nadrobić. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmm.. zachęcasz :) I to bardzo :) Nie spodziewałam się po ujrzeniu okładki i tytułu czegoś fantastycznego.. ale skoro warto zaryzykować to postaram się sięgnąć po tę pozycje:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj, muszę zdobyć tę książkę, po prostu MUSZĘ! xD

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ wysoka ocena, ja też spędziłam z Córką kata miłe chwile, ale chyba nie aż tak jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. książka trafia zdecydowanie w moje gusta - literackie, estetyczne i historyczne :D

      Usuń
  15. Od jej premiery nieustannie na nią poluję., a ty tylko utwierdziłaś mnie w moich poszukiwaniach!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jest to pozycja, którą czyta się ekspresowo, ale zostaje w pamięci na bardzo długi czas. Również zajęła u mnie najwyższą notę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. lubię Twojego bloga, jednak mam pewne obawy... ponieważ nie wiem czy szczerze oceniasz książki które dostajesz od wydawnictwa :C ten komentarz nie ma być obraźliwy czy coś, jak już pisałam bardzo lubię Twojego bloga... ale jakoś lepiej mi się czyta recenzje książek które sama kupiłaś lub wypożyczyłaś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana, staram się nie słodzić żadnym książkom. A "Córka Kata" tak ogromnie mi się spodobała, że teraz wcisnęłam ją mojemu chłopakowi, który również kocha takie klimaty :)
      Co do oceniania książek od wydawnictw - po prostu na razie nie było takich, które by mi nie podeszły w jakiś sposób. Jedynie "Smak hiszpańskich pomarańczy" - zapraszam do lektury tej recenzji, absolutnie nie jest posłodzona (mimo, że książka od wydawnictwa), i dostała zaledwie 6 punktów

      Usuń
  18. Ale Ci zazdroszczę :) Sama od dawna chcę przeczytać tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Skoro tak zachęcasz to warto sięgnąc;)

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall