niedziela, 27 stycznia 2013

Jennifer Estep - "Dotyk Gwen Frost"

Autor: Jennifer Estep
Wydawnictwo: Dreams
Stron: 312
Seria: Akademia Mitu, tom 1
Pamiętam, kiedy zaczęłam czytać "Harry'ego Pottera". Pierwsza pełnoprawna powieść o magicznej szkole, cały świat magicznych stworzeń, miejsc i umiejętności. Czytałam z zapartym tchem, nie raz jeden tom w ciągu jednego dnia. Pożerałam strony, chciałam tam być, ta historia była tak bardzo żywa... Od tamtej pory żadna książka nie wywołała we mnie takich emocji. Czekałam i czekałam, w końcu straciłam nadzieję. Aż wpadł mi w ręce "Dotyk Gwen Frost" i powróciły wszystkie uczucia z okresu fascynacji magią i fantastycznym światem.

Tytułowa Gwen Frost jest Cyganką. Pół roku temu w tragicznych okolicznościach straciła matkę, a wychowująca ją Babcia postanowiła wysłać dziewczynę do Akademii Mitu, niezwykłej szkoły dla osób obdarzonych ponadnaturalnymi zdolnościami. Gwen posiada dar psychometrii. Po dotknięciu jakiegoś przedmiotu widzi jego historię i czuje uczucia, które są z nim związane. Do tej pory nie wykorzystywała jednak swojej umiejętności do rzeczy innych niż znajdywanie zagubionych przedmiotów za pieniądze znajomych ze szkoły. Wkrótce to się zmieni.
Akademia Mitu nie jest tylko szkołą, która pomaga opanować magiczne zdolności. To szkoła dla potomków mitycznych bohaterów - Walkirii, Spartan, Wikingów, Rzymian, a nawet Samurajów i innych wojowników. Uczniowie - mimo pozorów normalności, designerskich ciuchów, najnowszych komórek czy laptopów - uczą się tu walczyć, wykorzystywać swoje moce i siłę. Wszystko, by wyszkolić ich jak najlepiej w razie powrotu mitycznego Lokiego, który zagraża bezpieczeństwu i porządkowi świata.
Gwen nie czuje się na swoim miejscu w Akademii. Jest tylko Cyganką pośród wielu silnych i potężnych nastolatków-wojowników. Nie radzi sobie też ze śmiercią ukochanej matki. Wkrótce jednak splot fatalnych wydarzeń - kradzież trzynastego artefaktu, Czary Łez, oraz morderstwo popularnej uczennicy Jasmine - wciąga Gwen w poplątaną i zawiłą intrygę; dziewczyna decyduje się bowiem odkryć kto stoi za morderstwem Jasmine i jakie złowrogie moce pojawiły się w Akademii...

Oklaski dla Jennifer Estep za niekonwencjonalne wpisanie się w trendy młodzieżowej literatury. Po fenomenie Harry'ego Pottera nadal najchętniej czytanymi opowieściami są historie fantastyczne, głównie z wampirami i wilkołakami w rolach głównych. Autorka jednak proponuje nam w tym gatunku coś zupełnie innego - nie czarodziejów czy wampiry, a potomków mitycznych bohaterów. Jest to ciekawe rozwiązanie. Osobiście jestem już znudzona falą zalewających rynek wydawniczy pseudokopii "Zmierzchu", więc to, co proponuje Jennifer Estep wreszcie wydało mi się interesujące.
Bohaterowie książki są bardzo wyraziści i dobrze przedstawieni. Daphne Cruz od razu budzi niechęć - wymalowana, bogata modnisia. Gwen jest zagubiona i wrażliwa, do tego rozsądna. A Logan Quinn wbrew temu co mówi i myśli Gwen to postać bardzo tajemnicza. Plusem jest, że postaci w trakcie książki zmieniają się i odkrywają inne strony swojego charakteru, więc nikogo nie powinniśmy osądzać od razu.
Tajemnica, intrygi i śledztwo, walki i akcja, wszystko to znajdziemy w "Dotyku Gwen Frost". Książka trzyma w napięciu. Po przeczytaniu kolejnych rozdziałów ciekawość czytelnika wzrasta. Osobiście bardzo czekałam na rozwój wątku miłosnego, byłam przekonana, że na końcu książki wszystko będzie jasne, wiadome i uczucie rozkwitnie. Jednak - ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu - tak się nie stało. Jest kolejny powód by niecierpliwie wyczekiwać kolejnego tomu!
Autorka nie stroni od wulgarnych słów - na szczęście zdarza się to rzadko. Nie mogę jednak uznać tego za minus, ponieważ tak wyraża się dzisiejsza młodzież, a użyte zwroty idealnie pasują do sytuacji, w których zostały zastosowane.

Nie można nie wspomnieć o polskim wydaniu, o którego jakość zadbało Wydawnictwo Dreams. Okładka jest po prostu prze-pię-kna, a literówek dopatrzyłam się dosłownie dwóch lub trzech. Brawa.

Pomysł na historię był bardzo ciekawy, akcja zręcznie prowadzona, wątki nie kończą się, ani nie rozwijają zbyt szybko. Nie mogę jednak nie zwrócić uwagi na coś, co mnie w książce niesamowicie denerwowało. Rozumiem, że Gwen miała być przedstawiona jako dziewczyna, która z trudem radzi sobie ze śmiercią matki, jednak przeżywanie tego co kilka stron i to dokładnie tymi samymi słowami po pewnym czasie stało się okropnie męczące. Instynktownie wyczuwałam momenty, w których znów pojawi się rozpamiętywanie wydarzeń z przeszłości. Tego autorka mogła nam oszczędzić.

Podsumowując - mimo małych niuansów, książka jest jedną z lepszych postpotterowskich pozycji jakie czytałam. Wciąga, intryguje, kreuje ciekawy świat, którego klimatu chciałoby się doświadczyć osobiście, nie tylko czytając kolejne rozdziały. Pozycja zupełnie oderwała mnie od rzeczywistości - i muszę przyznać - że książką, na jaką najbardziej teraz czekam, jest druga część Akademii Mitu.

9/10 , książka z wyróżnieniem

za możliwość przeniesienia się choć na chwilę do Akademii Mitu, dziękuję z całego serca wydawnictwu

21 komentarzy

  1. Zapraszam po wyróżnienie Versatile Blogger

    http://catnthecity.blogspot.it/2013/01/versatile-blogger-moje-pierwsze.html

    Pozdrawiam, CATC

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam tę książkę i podobała mi się, ale na pewno mniej niż Tobie ;p Jest mnóstwo lepszych książek o podobnej tematyce, polecam twórczość Ricka Riordana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, zapoznam się, dziękuję za sugestię :) Tak jest, że każdy ma inną wrażliwość literacką kształtowaną przez różne doświadczenia, więc każda książka różnym czytelnikom będzie się podobać lub nie w różnym stopniu :)

      Usuń
  3. na temat książki już wiele przeczytałam, ale jeszcze nie w pełni poczułam jej magię, jeszcze poczekam na odpowiedni moment :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak tylko się zdecydujesz to daj znać jak wrażenia:)

      Usuń
  4. No więc kolejna książka trafia na moją listę MUST READ, która ciągnie się i ciągnie prawdopodobnie kilka dobrych kilometrów gdyby ją spisać na kartce i rozwinąć.
    Nie mogę się doczekać, kiedy po nią sięgnę! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podobała mi się ta książka, a pamietam, ze podchodziłam do niej z lekką obawą, chociaż uważałam, że ma cudowną okładkę. Nie mogę się już doczekać kolejnej części tego cyklu, a z tego co wiem, to ma być ich około 5 :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za książkami o tego typu tematyce, ale muszę powiedzieć, że Twoja recenzja bardzo mnie do "Dotyku Gwen Frost" zachęciła. Od jakiegoś czasu interesowałam się tą książką, ale nie była zdecydowana. Chyba się o nią postaram :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdy czytalam Harego Potera podobnie jak ty wchlonelam w ten swiat. Nie czytalam jeszcze ksiazzki, ktora moglaby rownac sie z ta seria. Skoro piszesz, ze tta ksiazka jest podobna do Harego to koniecznie musze przeczytac i wystwwic swoja ocene.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam ją! Nie mogę się doczekać kolejnej części:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Choć sama fabuła nie kusi mnie aż tak bardzo, to po tym porównaniu do Harry'ego Potter'a po prostu NIE MOGĘ nie przeczytać!
    Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam na półce, ciekawe, czy i mnie tak zachwyci ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak już napisałam na fb czuję się przekonana. Szczególnie zaczęłam interesować się tą książką, kiedy pojawiła się zapowiedź drugiej części, a teraz się to tylko pogłębiło. Mam nadzieję, że szybko wpadnie w moje łapki.

    OdpowiedzUsuń
  12. czytałam i z niecierpliwością czekam na druga część

    OdpowiedzUsuń
  13. czytałam ją już dość dawno :) teraz czekać na kontynuację.. ;]

    OdpowiedzUsuń
  14. Już sama nie wiem czy ją chce przeczytać czy może jednak nie... Tyle sprzecznych opinii:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy ma inną wrażliwość literacką i inaczej odbiera lekturę :) jakakolwiek nie byłaby czyjaś recenzja i tak nie dowiesz się, jak nie przeczytasz :)

      Usuń
  15. Po takiej recenzji nie mogę nie przeczytać tej książki :) Czuję, że bardzo mi się spodoba i z niecierpliwością czekam na to, aż "Dotyk Gwen Frost" wpadnie w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam w planach, aczkolwiek ten drobny minus nieco mnie martwi... Ciekawe, czy bardzo przeszkadza w czytaniu...

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam zarówno w planach jak i na półce. Co więcej, mam nadzieję, że uda mi się ją ściągnąć stamtąd jeszcze w tym miesiącu :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawa opinia! Ja osobiście mam już za sobą całe III tomy i z wielką radością czekam na IV! :)

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall