czwartek, 2 maja 2013

Susan Mallery - "Słodkie słówka"

Autor: Susan Mallery
Wydawnictwo: Harlequin
Stron: 352
Jesse, Nicole i Claire Keyes są siostrami, ale nie żyją ze sobą w zgodzie. Pewnego dnia Claire, światowej sławy pianistka odbiera telefon od najmłodszej siostry, Jesse. Dowiaduje się, że Nicole wkrótce przejdzie operację i będzie potrzebowała stałej opieki. Claire, wierząc w zapewnienia Jesse, że Nicole wybaczyła jej już dawne niesnaski i nieporozumienia, z nadzieją jedzie do Seattle zająć się siostrą. Niestety, szybko okazuje się, że nie jest tam mile widziana ani przez Nicole, ani przez jej szwagra Wyatta, który słyszał o Claire same najgorsze rzeczy. Na domiar złego opieka nad siostrą wiąże się z nielada wyzwaniami dla oderwanej od rzeczywistości kobiety - musi nauczyć się wielu rzeczy, począwszy od gotowania. Pomoc w rodzinnej cukierni też nie wychodzi jej najlepiej. W końcu jednak znajduje upragnioną akceptację w niesłyszącej córeczce Wyatta Knighta. Jej pobyt w Seattle będzie wielkim wyzwaniem, okazją do ułożenia relacji z siostrą, a nawet zmiany dotychczasowego życia.

Słodkie Słówka to typowy romans z elementami powieści obyczajowej - kobiecej, życiowej. Skłócone z różnych powodów siostry, wzajemne pretensje i żale, samotność skupionej na karierze kobiety, układanie rodzinnych relacji, wybaczenie, pożądanie i wiele oblicz miłości, a wszystko to z uroczą cukiernią w tle. Zdecydowanie jest to książka, w której od początku wiadomo co i jak, ale przyjemność ma przynosić samo jej czytanie, a nie odkrywanie zawiłych tajemnic. Jako książka typowo na wieczór pod kocem przy ciepłej herbacie zdecydowanie się sprawdzi.
Autorce trzeba przyznać umiejętność ładnego i lekkiego opowiadania historii. Wątki nie są przeciągane, dialogi nie wydumane.

Powieść Susan Mallery jest ciepła i urocza. Mówi o pokonywaniu różnych życiowych trudności - rodzinnych nieporozumień, zmęczenia i wypalenia karierą, a także o nowych początkach - wybaczeniu, miłości mężczyzny do kobiety i miłości matczynej. Wybierając ją jednak trzeba pamiętać, że to książka o charakterze relaksacyjnym - stąd trzeba wybaczyć jej przewidywalność, a czerpać radość z jej czytania czując aromat słynnego czekoladowego ciasta sióstr Keyes. 

6+/10

za egzemplarz recenzyjny słodkiej książki o trzech siostrach, dziękuję z całego serca wydawnictwu

10 komentarzy

  1. Czasem dobrze przeczytać taką relaksacyjną ksiażkę

    OdpowiedzUsuń
  2. Z pewnością kiedyś przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie przeczytam, bo raczej nie moje klimaty, ale polecę mamie. Ona lubi takie historie. c;

    OdpowiedzUsuń
  4. Na razie na pewno nie sięgnę, ale kiedyś, jeśli najdzie mnie ochota na taką literaturę, a i czas pozwoli, rozejrzę się za tym tytułem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Relaks również ważny, nawet w lekturze ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo, chętnie tę książkę przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślałam, że ta książka zasłuży na lepszą ocenę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytałam lepsze romanse, ale ten był naprawdę przyjemny ;) na tyle, że będę czytać drugą część :)

      Usuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall