środa, 14 sierpnia 2013

Anne Gracie - "Dynastia Tudorów" - Król, królowa i królewska faworyta

Tytuł: Król, królowa i królewska faworyta

Autor: Anne Gracie, Michael Hirst
Wydawnictwo: Mira
Liczba stron: 320 
Powieści historyczne wprost uwielbiam. Są dwa typy tego gatunku. Pierwszy, to bardzo dobrze opracowane, napchane wręcz szczegółami i wydarzeniami historycznymi, trzymające się faktów, języka, mające powieściowo-naukowy klimat. Drugi - skrócony, wydelikacony i przystępny dla każdego czytelnika. Pierwsza część cyklu książek "Dynastia Tudorów" zdecydowanie pasuje do typu drugiego, szczególnie, że została napisana na podstawie kultowego serialu.

Książka opowiada o Henryku VIII, który nade wszystko pragnąc syna, swoją szansę na potomka widzi w Annie Boleyn, młodziutkiej i niewinnej. Rozwód z królową Katarzyną Aragońską wisi na włosku, król do urzeczywistnienia swoich zamierzeń potrzebuje zgody papieża. Wokół dworu zawisły niebezpieczne, polityczne knowania i intrygi.

Jestem niezwykle pozytywnie zaskoczona tą powieścią. Czyta się ją niezmiernie szybko i przyjemnie. Akcja jest wartka, nie ma czasu na niepotrzebne przestoje, opisy nie są rozwlekane, a język prosty i nie stylizowany na siłę. Książka nadaje się dla każdego czytelnika, nawet tego, który literatury historycznej zazwyczaj nie czyta. Widać ogromny wpływ serialu na powieść - co więcej, czytając ją ma się wrażenie, że ogląda się świetny film. Podano w niej to, co najważniejsze, skondensowano do niezbędnego minimum, a jednak książka jest po brzegi wypełniona odpowiednim, historycznym, nieco mrocznym klimatem. Nie brakuje obrazowych scen oraz niewybrednych zwrotów.
Osoby, które serial oglądały bez problemu rozpoznają znajome dialogi, które w tekście przeważają (czyniąc go jeszcze bardziej wartkim). Nie jest to jednak jego wierne odbicie, bo wiele rzeczy zostało dopowiedzianych. Wciąż jednak jest to książka "na podstawie", a ja jako koneserka tekstu, wolę jednak czytać niż oglądać - wyobraźnia działa cuda, a to co podano nam na tacy w serialu nie każdego zadowala.

Zdecydowanie polecam lekturę tej książki. Historia zostaje nam tu podana w odpowiedni sposób i bez zbędnego patosu. Każdy odnajdzie się w tym klimacie i z wypiekami na twarzy będzie śledził wydarzenia, które jak wiemy - miały miejsce naprawdę.

8/10

za możliwość przeczytania tej świetnej powieści dziękuję z całego serca

13 komentarzy

  1. Zapowiada się ciekawie, bardzo byłam ciekawa recenzji na temat tejże książki i cieszy mnie fakt, że jest warta przeczytania. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Również wolę czytać niż oglądać :) A książkę czytałam i, mimo że jest napisana na podstawie scenariusza, to jednak jest dobra i warto po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że z chęcią ją przeczytam. Lubię powieści historyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytuje książek historycznych, ale jeżeli tu historia jest trochę bardziej na drugim planie to chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Serialu nie oglądałam, ale cały czas zastanawiam się nad przeczytaniem "Dynastii Tudorów". Widzę, że to lektura godna uwagi, więc chyba skuszę się na nią, tym bardziej, że nie stronię od powieści historycznych.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z pewnością są to moje klimaty, muszę przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  7. Oglądałam serial i bardzo mi się podobał. Chyba nie skuszę się na książkę, ponieważ historia jest jednak ta sama.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z pewnością przeczytam, nie wiem tylko kiedy. Mimo, że lubię książki historyczne, to rzadko po nie sięgam. Nie wiem czemu tak się dzieje, ale muszę to zmienić, a ta książka chyba pójdzie na pierwszy ogień :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety, nie znoszę historycznych ;c

    OdpowiedzUsuń
  10. Też lubię książki historyczne, ale zraża mnie właśnie to, że ta powstała na podstawie serialu - trochę nie po kolei :) Skoro przeważają dialogi to musi się ją raczej szybko czytać, a i akcja związana z Tudorami z pewnością jest ciekawa, więc może jednak? :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Serialu nie czytałam, choc wiele dobrych słów na jego temat się nasłuchałam, ale po książkę chętnie bym sięgnęła. Zwłaszcza, że widziałam jak przyglądał się mu mój mamutek ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie przepadam za książkami, które powstają na podstawie seriali. Ale chyba zrobię mały wyjątek dla tej książki, ponieważ serialu i tak nie oglądałam. Chyba nie zrobi więc dla mnie różnicy czy książka powstała na podstawie scenariusza :D

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall