poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Zabawa szpiegowska ze Znakiem - Kobieta, która spadła z nieba, fragment

Dwadzieścia sekund.
Misterne przepierzenie z połączonych spiralnych schodów i łuków, nad którym wznosi się krzyż, dzieli wnętrze kościoła na dwie części. Szybko przechodzi przez nawę w stronę prezbiterium.
Po prawej widzi boczną kaplicę, w jednej wznosi się złocony sarkofag, wokół którego migoczą świece. Napis na płycie głosi SAINTE GENEVIEVE ORA PRO NOBIS. Starsza kobieta modli się na klęczniku wpatrzona w święte relikwie. Dziesięć sekund.
Nawa skręca za ołtarzem. Na wprost znajdują się drzwi do zakrystii, za nimi schowany w pogrążonej w półmroku niszy stoi konfesjonał. Zakrystia jest zbyt oczywistym wyborem. Alice kieruje się w stronę konfesjonału, odsuwa zasłonę, stawia walizkę na ziemi i wchodzi do środka. Otula ją ciemność, woń stęchlizny, umartwienia i winy. Odsuwa nieznacznie zasłonę zasłonę i wygląda na zewnątrz, jakby była dzieckiem bawiącym się w chowanego.
Zza kraty dochodzi do niej zgrzyt przesuwanej zapadni i głosy.
- Słucham, moje dziecko?

1 komentarz

  1. Zostałaś nominowana przeze mnie do The Versatile blog.
    Więcej u mnie na blogu. :)

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall