piątek, 9 sierpnia 2013

Kathrin Schrocke - "Freak City"

Tytuł: Freak City
Autor: Kathrin Schrocke
Wydawnictwo: Dreams
Stron: 224
Boimy się ludzi, którzy są inni. No właśnie. Inni - tak ich określamy. A co by było gdyby nagle taka "inna" osoba stała się nam niewiarygodnie bliska?
Mika ma szesnaście lat i boleśnie przeżywa rozstanie z Sandrą, z którą przeżył swój pierwszy raz. Nie może przestać myśleć o dziewczynie i marzy, że będą mieli jeszcze szansę odbudować związek. Jest zwyczajnym dorastającym nastolatkiem, z buzującymi hormonami. Kiedy poznaje niesłyszącą Leę już wie, że nic nigdy nie będzie takie samo.

Książka jest napisana z myślą o młodzieży, stąd moje delikatne zdziwienie i mieszane uczucia po jej przeczytaniu. Ale po kolei.

Autorka poruszyła w powieści bardzo trudny temat niepełnosprawności i stosunku ludzi do osób "innych". Powieść pokazuje nam, że niesłyszący prowadzą normalne życie - potrafią się odnaleźć w świecie słyszących, lubią podobne rozrywki, dorastają jak wszyscy inni młodzi ludzie. Początkowo główny bohater sam nie wie jak się odnaleźć w towarzystwie Lei, jak z nią rozmawiać, a przede wszystkim o czym, ale powoli zaczynają się docierać, Mika coraz więcej rozumie i potrafi wczuć się w sytuację dziewczyny. Proces tego dojrzewania do relacji z Leą został opisany naprawdę pięknie.
Postaci wykreowane przez autorkę są żywe, barwne i ciekawe. Również miejsca do jakich nas zaprowadza - np. "wyzwolona" kawiarnia Freak City z ekstrawaganckim Tommkiem na czele. Język książki jest prosty, zrozumiały dla nastolatków, miejscami typowo młodzieżowy. Czyta się ją naprawdę szybko, historia jest ciekawa i zupełnie inna od wszystkiego, co znamy.

Jest we Freak City jednak coś, co bardzo kłuło mnie w oczy i dotknęło czytelniczej i życiowej wrażliwości. Drugim głównym tematem w książce jest... seks. Rozumiem, że czasy się zmieniają, wszystko idzie do przodu, wiek inicjacji seksualnej znacząco się obniża, a seksualność i jej - jakby nie było - odkrywanie, jest ważnym elementem dorastania. Jednak było tego dla mnie za dużo - opisywanie reakcji pobudzonego chłopca, rozpamiętywanie pierwszego razu, sprowadzanie związku do "było nam fajnie w łóżku" i jednoznaczne zakończenie książki. Wydaje mi się, że nie tak powinny wyglądać książki dla młodzieży. I nie wydaje mi się, by młodzież zasłużyła na tak stereotypowe potraktowanie jak to autorka uczyniła w swojej powieści.

Historia jest co prawda bardzo oryginalna i ciekawa, jednak według mnie niewykorzystana. Pani Kathrin Schrocke miała okazję stworzyć niezwykle wzruszającą i pouczającą powieść, piękne momenty pryskają jednak pod natłokiem innych, zdecydowanie według mnie zbędnych.

Niemniej jednak lekturę polecam - jest dobrym czytadłem na wakacyjny dzień - aczkolwiek czytelnikom w wieku 15+. Wyłączając minusy, przeczytacie opowieść o powoli rodzącej się więzi między ludźmi z dwóch diametralnie różnych światów, a książek, gdzie ważnym bohaterem jest osoba niepełnosprawna jest naprawdę niewiele. Freak City może dać Wam trochę do myślenia.

6+/10

Za możliwość przeczytania tej całkiem innej historii dziękuję z całego serca wydawnictwu

10 komentarzy

  1. W sumie jakoś nigdy mnie do niej wybitnie nie ciągnęło i dalej nie ciągnie, może przeczytam jak znajdę w bibliotece kiedyś. Ale nie spieszy mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zaciekawiła mnie ta książka, nie przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  3. brzmi tak sobie, raczej podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdzies tam slyszałam juz o tej książce. Dzieki tobie sobie o niej przypomniałam, no i teraz mam mieszane uczucia. Nie lubie gdy w tego typu książkach autorzy rozpisują sie o seksie. TO mnie bardzo irytuje. Choc ta ksiazka kierowana jest do mojego przedzialu wieku to jak na razie mocno zrazilam sie do tej ksiazki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nominowałam Cię do zabawy "Nie niszcz książek - używaj zakładek". Szczegóły tutaj:
    http://zycie-miedzy-wierszami.blogspot.com/2013/08/nie-niszcz-ksiazek-uzywaj-zakadek.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Byłam zainteresowana tą książką, a teraz przeczytałam Twoją recenzję i sama nie wiem. Nienawidzę, kiedy książki sprowadzają się głównie do seksu. Co innego jeśli jest to jakiś romans czy erotyk, ale sprowadzanie wszystkiego do seksu w książkach dla młodzieży zwyczajnie mnie mierzi.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja dalej jestem ciekawa tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Autorka poruszyła bardzo trudny temat w książce a o trudnych rzeczach warto czytać ;)

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz słyszę o tej książce, ale brzmi nawet ciekawie. W sumie, to ile można czytać fantastykę? Raz na jakiś czas, pora na coś innego :D

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall