poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Kevin M. Connolly - "Drugi rzut oka. Jak świat się na mnie gapił"

Autor: Kevin M. Connolly
Wydawnictwo: Bernardinum
Stron: 232
Kevin M. Connolly był długo wyczekiwanym dzieckiem. Niestety był on też - jak sam pisze - kroplą, która przelała czarę goryczy w paśmie rodzinnych nieszczęść. Chłopiec urodził się bez nóg. Rodzice jednak szybko ochłonęli z pierwszego szoku i postanowili traktować Kevina jak każde zdrowe dziecko. Chłopczyk musiał nauczyć się radzić z prozaicznymi przeszkodami (w czym pomagał mu ojciec mający smykałkę do majsterkowania), ale także z ludzkimi spojrzeniami i reakcjami na jego fizjonomię. Z tym ostatnim w zasadzie próbuje sobie poradzić do dziś. Podróże, które odbywa i fotografie, które robi przemieszczając się na sportowej deskorolce mają ukryty cel. Mają stanowić dowód na to, że nie ważne jakiej narodowości, wyznania, rasy jest człowiek - praktycznie zawsze reaguje na Kevina w ten sam sposób.

Muszę przyznać, że oczekiwałam książki typowo podróżniczej - seria Poznaj Świat kojarzy mi się właśnie z takimi pozycjami. Otrzymałam coś innego - spojrzenie z dystansu na swoje dotychczasowe życie, wspomnienia człowieka, który jest "inny" w widoczny sposób. Kevin z wyczuwalnym sarkazmem i goryczą wspomina swoje dzieciństwo, lata dorastania. Mimo humoru, jaki wplata w swoją opowieść, ciągle miałam wrażenie, że do tej pory, chociaż nauczył się radzić sobie ze swoją ułomnością, nie pogodził się z nią. A może raczej nie pogodził się z tym jak reagują inni.
Mimo "inności" Kevin doświadczył ogromnej miłości ze strony rodziny, która objawiała się nie tylko we wsparciu i pchaniu chłopaka do przodu przez świat, ale w traktowaniu go jak pełnosprawnego chłopaka, który będzie musiał znaleźć rozwiązania na wiele czekających go problemów. Dzięki temu Kevin wyrósł na mężczyznę zaradnego, samodzielnego i zdecydowanego.

Książka napisana jest w sposób lekki i obrazowy, czytelnik łatwo odnajdzie się w tym stylu, dzięki czemu czytanie będzie szło naprawdę szybko. Poza narracją znajdziemy tu wspomniane zdjęcia "z poziomu Kevina", które robił zwykle z ukrycia, tak aby przechodząca osoba nie miała o tym pojęcia, aby uchwycić moment zdumienia na twarzy, reakcji na widok chłopaka bez nóg mknącego przez ulice miasta na deskorolce. Zdjęcia nie są spektakularne, jednak robią naprawdę mocne wrażenie, kiedy uświadamiamy sobie, że rzeczywiście - praktycznie wszyscy reagują tak samo. I wszyscy, ale to wszyscy się "gapią".

"Drugi rzut oka" jest książką o pokonywaniu trudności, odnajdywaniu samego siebie i ogromnej walki ze swoją ułomnością. A raczej walki ze sobą - próby akceptacji swojego położenia. Jest to opowieść krzepiąca i pokazująca, że dzięki miłości bliskich i własnemu samozaparciu można osiągnąć wiele, nawet jeśli jest się ograniczonym przez naturę.

8+/10

7 komentarzy

  1. Nie czytuje tego typu książek i prawdopodobnie za tą też się nie zabiorę ale po przeczytaniu twojej recenzji cieszę się, że ludzie tacy jak Kevin M. Connolly istnieją i spełniają swoje marzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm... intrygująca książka, może przeczytam : )

    Pozdrawiam, obserwuję i zapraszam do siebie.
    http://naszksiazkowir.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam Kevina, więc chętnie tę książkę przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się bardzo ciekawie, lubię takie książki :) Fajnie by było gdybyś zrobiła jej wideo-recenzję. Również dodałam do obserwowanych i zapraszam http://qltura.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam wywiad z tym panem w National Geographic Traveler i szczerze mówiąc jestem zachwycona i chętnie zapoznam się z tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie historie z pewnosca warto znac, czytalam juz jedna recenzje, no i juz po niej bylam zachwycona, po twojej również widze, że warto. Bede miala ją na oku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O, zawsze wzruszają mnie takie historie. Przeczytam

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall