niedziela, 26 lipca 2015

"Listy do Małgosi. Jabłoń kwitnie zawsze", Artur Cieślar - kto w pamięci żyje nie umiera nigdy

Autor: Artur Cieślar
Wydawnictwo: Zwierciadło
Stron: 220
wspomnienia
Chyba wszyscy doskonale pamiętają panią Małgorzatę Braunek. Oleńka z Potopu, Izabela z Lalki, Barbara z Nad Rozlewiskiem... nie wszyscy wiedzą, że aktorka była także buddystką, działaczką na rzecz praw zwierząt i praw człowieka w Chińskiej Republice Ludowej, a także, że została odznaczona złotym medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis i Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Jej walkę z rakiem śledziło wielu Polaków, kibicując jej i podziwiając pogodę ducha. Niestety, 23 czerwca 2014 roku przegrała z chorobą.

Listy do Małgosi są zapisem przemyśleń przyjaciela pani Braunek, Artura Cieślara, który już wcześniej napisał książkę - wywiad-rzekę z aktorką. W publikacji autor nie tylko wspomina panią Małgorzatę, przytaczając obrazki z jej życia, walki z chorobą, ale również obnaża przed czytelnikami swoje najskrytsze emocje, próbę pogodzenia się z odejściem bliskiej osoby, z pustką jaka po niej pozostaje. To swoiste przeżycie żałoby ubierając ją w słowa, próba zaklęcia ulotnych chwil w pomnik pamięci dla osoby, która miała wielki wpływ na życie otaczających ją ludzi.

Książka jest niezwykle intymna i sam autor przyznaje, że jest to najintymniejsza opowieść, na jaką się zdobył. Jego listy poruszają, zmuszają do zatrzymania się na chwilę w pędzie życia i konfrontacji z jego kruchością i przewrotnością losu. Są one jednak również pełne nadziei i ukojenia, które dotyka w czasie pogodzenia się z odejściem kogoś, kto zajmował szczególne miejsce w naszych sercach.

Książkę polecam fanom aktorki, a także osobom, które same borykają się z utratą bliskiej osoby. Warto przeczytać, choćby dla tej chwili wyciszenia, refleksji i wspomnień zamkniętej w kartach tej pozycji.

poza oceną

książkę możecie kupić na:
Znalezione obrazy dla zapytania empik.com logo

2 komentarze

  1. Lubię takie emocjonalne podejście do powieści, sądzę, że po nią sięgnę, bo lubiłam tę aktorkę, zawsze wydawała mi się niezwykle ciepłą osobą.

    http://leonzabookowiec.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Z wielką chęcią bym przeczytała. Utrata jest nieodłącznie wpisana w życie, sądzę więc, że to lektura konieczna.

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall