czwartek, 16 lipca 2015

"Uwięziona", Drusilla Campbell - zło i tęsknota za miłością ma bardzo wiele oblicz

Autor: Drusilla Campbell
Tytuł: Uwięziona
Wydawnictwo: Media Rodzina
Stron: 272

Madora nigdy nie umiała pogodzić się z samobójstwem swojego ojca. Młoda, naiwna, tęskniąca za bezwarunkową miłością stała się łatwym łupem dla skrywającego mroczne tajemnice Willisa. I kiedy Willis porywa młodą kobietę w ciąży, zamykając ją w naczepie w ogródku swojego domu, Madora nawet nie protestuje. Ślepo wierzy w dobroć partnera i jest gotowa pomóc mu we wszystkim, byle tylko darzył ją uczuciem, którego pragnie. Do czasu...

Równolegle poznajemy historię małego Django, który zbyt wcześnie musiał pogodzić się z odejściem rodziców. Wychowany w zupełnie innym świecie niż Madora, pełnym przepychu i sławy, próbuje poradzić sobie z nową życiową sytuacją i bólem, który pozostał po wypadku, który zabrał mu matkę i ojca. Drogi tych dwojga bohaterów przecinają się w niezwykły sposób.

Uwięziona to powieść wieloaspektowa, dotykająca przeróżnych problemów, lecz tak naprawdę wszystkie one wypływają z jednego źródła: miłości. Tęsknota za nią ma różne podłoże i objawia się w wiele sposobów, nawet chorych i wynaturzonych. Zło nie zawsze ma jednoznaczne oblicze, a życiowe zakręty czasem kształtują psychikę człowieka w nieakceptowalny społecznie sposób. Każde cierpienie ma drugie dno, a my musimy być na tyle silni by stawić mu czoło i dotrzeć do sedna. Tylko wtedy zaznamy spokoju.

Drusilla Campbell pisze w bardzo dobry sposób, mrocznym wydarzeniom nadając dziwnej lekkości, a chwilami i poetyckości. Potrafi jednak użyć dosadnych sformułowań, wprowadzić czytelnika w świat wielobarwnych emocji i trzymać go w napięciu. Mimo, że pozycja jest stosunkowo krótka czytało mi się ją dość długo i ciężko, być może za sprawą powagi tematu kryjącej się za swobodnie opisaną historią. Obcowanie z Uwięzioną było mocną odskocznią od moich zwykłych czytelniczych wyborów, dużo lżejszych i pogodniejszych. Jednak było to wielce udane spotkanie. Polecam serdecznie, jeśli macie już dość sielankowych historii i chcecie ugryźć czegoś bardziej wytrawnego i znaleźć tęczę po prawdziwej burzy. Jak zwykle seria Gorzka Czekolada nie zawiedzie.


6+/10

10 komentarzy

  1. Moja ocena była nieco niższa, ale Twoja recenzja jest naprawdę piękna.

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. W dalszym ciągu serie Media Rodzina są mi nieznane. Nie przepadam za wytrawnym "winem", ale od czasu do czasu skosztuję - ot tak metaforycznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z jednej strony chętnie bym przeczytała, z drugiej liczyłam, że będzie jednak lepiej niż tylko na 6+/10. Jeszcze się zastanowię nad tą lekturą.

    www.maialis.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja niebawem się za nią wezmę bo właśnie odebrałam z biblioteki ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tę książę zapisaną do przeczytania, ale jakoś na razie nie spieszy mi się do niej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszędzie widzę pozytywne recenzję tej serii :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś dla mnie :) Ostatnio zaoparzyłam się w kilka tytułów na wyprzedaży w Biedrze, ale tytuł sobie zapiszę w razie co ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Treść zapowiada się ciekawie, ale jednak twoja opinia trochę mnie przyhamowuje.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam nic z serii "Gorzka czekolada" i nie wiem, czy przypadnie mi do gustu. Z jednej strony Twoja recenzja jest bardzo zachęcająca, z drugiej stosunkowo niska ocena trochę mnie zniechęca. Zastanowię się jeszcze nad nią :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie przeczytam tą książkę, lubię takie ciężkie historie, mam nadzieję, że mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall