wtorek, 28 lipca 2015

"Z dala od zgiełku", Thomas Hardy - najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałam

Autor: Thomas Hardy
Tytuł: Z dala od zgiełku (Far from the Madding Crowd)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Stron: 480
klasyka literatury, o miłości
Rzadko sięgam po klasykę, szczególnie inną niż polską. Zachęcona premierą filmu, którego trailer zrobił na mnie niemałe wrażenie, postanowiłam jednak skorzystać z okazji i przeczytać powieść Thomasa Hardy'ego. Był to dosłowny strzał w dziesiątkę, a ja zwyczajnie zakochałam się w Hardym i już planuję skompletować wszystkie jego dzieła.

"(...) twarz jego rozświetliła się, podobnie jak rozświetla się wieża w księżycowej poświacie. Ciało człowieka jest skrytką lub zwieciadłem jego duszy, zależnie od tego, czy jest zamknięty w sobie, czy szczery, wylewny, czy też wstrzemięźliwy"
(str. 141, tłum. Róża Czekańska-Heymanowa)

Napisana pod koniec XIX wieku, angielska powieść opowiada o Betsabie (a tak naprawdę Bathshebie) Everdene, która przejmuje po zmarłym wuju posiadłość wiejską i nie bacząc na fakt bycia kobietą postanawia rozważnie i dobrze nią zarządzać. Szczęście jej sprzyja, ponieważ ma do dyspozycji uroczą kompanię lojalnych pracowników. Przedstawicielka płci pięknej wzbudza niemałe zainteresowanie w Weatherbury i okolicach. Sama Betsaba jest młoda, niedoświadczona, nie umie odnaleźć się w nowych doznaniach i świecie uczuć, nie potrafiąc rozgraniczyć niewinnej zabawy od poważnych deklaracji, a o jej względy stara się kilku mężczyzn, w tym farmer Gabriel Oak - zakochany w dziewczynie od pierwszego wejrzenia, lojalny i zawsze służący jej pomocą - i William Boldwood, niegdyś zraniony przez kobietę, odkrywający na nowo siłę miłości.

Ciężko mi uwierzyć, że Z dala od zgiełku jest napisana i ubrana w słowa. Ta powieść jest jak malowany feerią barw o wielu odcieniach obraz. Opisy są plastyczne i miękkie, sytuacje - choć często poważne - nakreślone z poetycką wręcz delikatnością i smakiem. Jest to dzieło, jeśli nie arcydzieło, kunsztowne i wyszukane pod każdym możliwym względem. Bohaterowie Hardy'ego są uroczy, barwni, wyraziści, choć większość z nich zajmuje miejsca drugoplanowe, nie sposób nie pokochać ich charakterów. Delikatny humor i prawdy życiowe, które autor przemyca w niemal każdym rozdziale nadają powieści jeszcze większej wartości.

Tłumaczka, pani Róża Czekańska-Heymanowa, podjęła się nie lada zadania by tłumaczyć Hardy'ego-poetę wyzierającego spośród kart swej słynnej powieści. Jedyne co w tym przekładzie mogę uznać za minus, to zmiana imienia głównej bohaterki z Bathsheba na Betsaba, poza tym miękkość i plastyczność, którą posługuje się Hardy została oddana najwierniej jak w języku polskim jest to możliwe.

Nie sądzę, bym musiała pisać o tej powieści więcej. Jak pisze sam autor w omawianej pozycji: "Spojrzenie bywa czasem wymowniejsze od języka, a to, co zdołają wyrazić blade ze wzruszenia wargi, często nie trafia do uszu" (str. 236). By przekonać się o sile i niewymownym pięknie tej pozycji, musicie sami po nią sięgnąć i oddać się rozkoszy jaka płynie z jej lektury.

10/10

33 komentarze

  1. Skutecznie mnie zahęciłaś, już nie mogę się doczekać kiedy ta książka wpadnie mi wręcę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie później podziel się swoimi wrażeniami :)

      Usuń
  2. Właściwie wystarczyła mi lektura nagłówka, bym została kupiona. Kolejny obowiązkowy zakup!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wierzę, że nie pożałujesz zakupu tej książki :) ja na pewno wrócę do niej nie jeden raz!

      Usuń
  3. Mam zamiar nadrobić klasykę, chociaż całej się nie da - i z Hardy'ego chyba właśnie sięgnę po "Z dala od zgiełku", zwłaszcza że opinia pozytywna, film z ładnymi buziami jest, więc nie ma na co czekać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po raz pierwszy słysze o tej pozycji i gdyby nie Twoja recenzja pewnie nigdy bym o niej nie usłyszała gdyż fabularnie nie jest w moim guście. Chciałabym ją przeczytać, zobaczyć co jest w niej tak wyjątkowego.
    http://kruczegniazdo94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie urzekła ta delikatność, ta subtelność, z którą autor opisuje wydarzenia, rozmowy, miejsca, życiowe prawdy... <3

      Usuń
  5. Najlepsza książka jaką czytałaś powiadasz? Ciekawe, ciekawe - będę musiała to sprawdzić na własnej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również. Jestem zaintrygowana.

      Usuń
    2. koniecznie dajcie znać jak przeczytacie :) jestem ciekawa Waszych opinii!

      Usuń
  6. Pierwszy raz słyszę o tej książce, a i o filmie również. Lubię czytać klasykę. Mam parę takich książek w domu. Chyba przeczytam, bo zaciekawiłaś mnie tą recenzją. Film też pewnie oglądnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz również ze spokojnym sumieniem mogę obejrzeć film, ale tym plastycznym, magicznym opisom obraz filmowy na pewno nie dorówna :)

      Usuń
  7. Thomas Hardy <3 Wielkie big love. Nie mogło Ci się nie podobać! :D Uwielbiam tę powieść, jest taka piękna, no, po prostu małe cudeńko!

    http://leonzabookowiec.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zakochałam się w nim na amen! Plan na najbliższe miesiące: skolekcjonować wszystko, co wyszło spod jego pióra. W oryginale! <3

      Usuń
  8. Tak pięknie napisałaś o tej powieści, że grzechem byłoby po nią nie sięgnąć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żadne słowa nie oddadzą mojego zachwytu nad tym tytułem. <3

      Usuń
  9. Ale kusisz :) Na studiach czytałam "Tessę d'Urberville" i całkiem mi się podobała, a skoro to jest najlepsza powieść jaką w życiu czytałaś to koniecznie muszę poznać! Kocham angielską klasykę, ma w sobie coś niepowtarzalnego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze - pobiła nawet "Małego Księcia" i "Twierdzę" Exupery'ego, które zawsze stały na szczycie listy. Jeszcze nic mnie tak nie zauroczyło jak styl Hardy'ego!

      Usuń
  10. Nie spodziewałam się, że ta książka jest tak cudowna. Będę miała ją na uwadze :)
    http://moje-ukochane-czytadelka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja się z nią nie mogę zaprzyjaźnić, ale Twoja ocena sprawia, że prędko się nie poddam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy odbiera literaturę inaczej :) mam nadzieję, że przynajmniej nie będziesz żałować czasu spędzonego z nią. Ja właśnie zamówiłam wszystkie wiersze Hardy'ego w j. angielskim :)

      Usuń
  12. W takim razie już rozpoczynam polowanie ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam się wybrać do kina na film, i dopiero później dowiedzialam się, że jest też książka - a może książka jest przede wszystkim? :) Zachęcona Twoją opinią, gdy tylko będę miała możliwość, na pewno po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  14. nono, skoro tak pozytywnie odebrałaś tę książkę to i ja muszę ją koniecznie przeczytać, aby przekonać się o jej wyjątkowości :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z pewnością sięgnę i po książkę i po film. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przeczytam na pewno! Na film też się wybieram :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Już od jakiegoś czasu zastanawiałam się nad tą książką, ale nie wiedziałam czy warto. Ty jednak zachęciłaś mnie do sięgnięcia po tę pozycję, mam nadzieję, że niedługo uda mi się ją zdobyć i przeczytać, bo jak widać jest to powieść godna uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Po tylu pozytywach aż chciałoby się od razu zacząć czytać. A ponieważ ostatnio naszło mnie na klasykę, książka tym bardziej zyskuje w moich oczach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj... nawet nie wiesz jak się cieszę, że ta książka czeka już na mojej półce. Nie mogę się doczekać, kiedy po nią sięgnę :) <3

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall