środa, 13 lutego 2013

Coleen Paratore - "Kroniki Amora"

Tytuł: Kroniki Amora
Autor: Coleen Paratore
Wydawnictwo: Akapit Press
Stron: 207
Czasami widzę smugę sosu na stronie, na której opisana jest jakaś śmieszna scena. Wtedy myślę sobie, że może osoba, która czytała tę książkę przede mną, jadła pizzę, kiedy roześmiała się w tym momencie. Albo widzę plamkę wielkości łzy na stronie ze smutną sceną i myślę o osobie, która czytała ten fragment i wzruszyła się do łez tak jak ja.
"Kroniki Amora", str. 94

Willa Havisham jest zwariowaną nastolatką. Mieszka w Bramble na Cape Cod wraz z mamą Stellą i jej nowym mężem - Samem - których sama wyswatała. Wszyscy razem prowadzą Gospodę Brambleriańską, gdzie można nie tylko wspaniale zjeść (za co odpowiada Sam), ale też zatrzymać się i spędzić miłe chwile. Willa dba o to, by codziennie przed gospodą na wielkiej tablicy gościł nowy cytat - preferuje Szekspira. Jej ukochanym miejscem na ziemi jest Słodka Książka - cukiernio-księgarnia, którą prowadzą jej dziadkowie - Nana i Dziadzio Tweed. Dziadzio co piątek zostawia dla Willi książkę do przeczytania i zawsze celuje w gust nałogowej czytelniczki. Przy cytrynowej herbacie rozprawiają o literaturze. Nic więc dziwnego, że Willa postanowi walczyć do końca kiedy dotrze do niej druzgocząca wiadomość, że Blambreliańska biblioteka zostanie zamknięta! Ale oprócz tego tak wiele spadnie jej na głowę - powrót Josepha Kennely'ego, w którym jest szaleńczo zakochana i  próbująca jej go odbić piękna cheerleaderka Ruby...

"Kroniki Amora" to bardzo przyjazna młodzieżówka, pełna humoru i ciepła. Autorka przenosi nas do Bramble, małego miasteczka, gdzie widzimy świat oczami dorastającej Willi. Nie sposób nie pokochać Dziadzi Tweeda i jego przeuroczej cukiernio-księgarni. Pozycja obfituje w odniesienia do ciekawych książek, prawdziwych, po które zaintrygowany czytelnik będzie mógł sięgnąć po przeczytaniu "Kronik". Każdy rozdział opatrzony jest cytatem z różnych utworów Williama Shakespeare'a. Willa jako miłośniczka książek stała mi się bardzo bliska i rozumiałam jej wybory. Mimo wielu aspektów komediowych bohaterowie przeżywają realne emocje, rozterki i sytuacje. Znajdziemy tu dopiero dojrzewającą miłość, ale także tą już dorosłą i świadomą; czułość, zazdrość, przyjaźń i zwyczajną ludzką serdeczność.
Byłam przekonana, że książka ta będzie do końca wesołą i optymistyczną opowieścią, jednak autorka postanowiła zmierzyć czytelnika z dramatem i bolesną stratą.
"Kroniki" są napisane prostym językiem, nie znajdziemy tu na siłę wprowadzanego młodzieżowego slangu. Książkę czyta się płynnie i szybko, wciąga jak diabli. Brawa należą się też tłumaczce, która stanęła na wysokości zadania, nie spolszczała nazw własnych, zastosowała gdzie trzeba odpowiednie przypisy i w większości posługiwała się przekładem Shakespeare'a, który uwielbiam, czyli Stanisława Barańczaka.
"Kroniki" są drugim tomem w serii "The Wedding Planner's Daughter"; pierwszy tom w Polsce został wydany nakładem Akapit-Press pod tytułem "Powiedz Tak" (koniecznie muszę go przeczytać!). Równie dobrze książkę można czytać osobno - jak ja - nie pogubimy się; jest napisana w taki sposób, by to czytelnikowi umożliwić (wszystkie wydarzenia z poprzedniego tomu są niezobowiązująco streszczone w pierwszych rozdziałach).
Należy też zwrócić uwagę na staranne i wręcz "słodkie" wydanie polskie - okładka jest urocza, a wszystkie kartki opatrzone grafiką serduszek i gwiazdek; przy tytułach rozdziałów również znajdziemy różne obrazki.

Według mnie książka ta, choć lekka i utrzymana trochę w konwencji "Pamiętnika Księżniczki", jest bardzo wartościową lekturą. Przekazuje dobre wzorce i wartości, uczy patrzeć na świat pozytywnie nawet w obliczu chwil dla młodego człowieka bardzo trudnych. Wybory, których dokonuje główna bohaterka zwykle są przemyślane i właściwe, zawsze może też liczyć na radę życzliwych jej osób. Poruszenie kwestii "książki jako najlepszego przyjaciela" jest godne podziwu, przede wszystkim dlatego, że w historii przewijają się naprawdę zacne tytuły. Z tyłu książki znajdziemy całą listę książek, które pojawiły się w toku historii i które poleca nam przeczytać Willa (wraz z autorami; ja na pewno po kilka z nich sięgnę!).
"Kroniki" są napisane z niesamowitą lekkością, bez silenia się na zbędną patetyczność. To świat, który spodoba się nastolatkom - mnie osobiście książka wręcz zaczarowała.
Polecam! Zarówno młodzieży jak i starszym czytelniczkom - jeśli potrzebujecie odskoczni od codzienności, to Coleen Paratore Wam ją zapewni.

8+/10

za możliwość przeczytania tej świetnej powieści młodzieżowej, dziękuję z całego serca wydawnictwu

8 komentarzy

  1. Przez "Pamiętnik księżniczki" mimo najszczerszych chęci kilka lat temu nie przebrnęłam, ale ta książka wydaje się być całkiem sympatyczna, wysoka ocena tylko zachęca do sięgnięcia ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. O nie, zdecydowanie nie przeczytam. Pamiętnik księżniczki to nie moja bajka, a raczej teraz nie moja bajka, bo jak byłam w szkole podstawowej to się zaczytywałam. Ale nie udało mi się skończyć, bo nie zdzierżyłam ich jako nastolatka. Poza tym nie cierpię, gdy autor przekazuje mi dobre, oczywiście według niego, wzorce i wartości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale to nie są "przekazywane" wzorce i wartości w ten sposób, w który Ty chyba zrozumiałaś :) to po prostu ciepła, fajna opowieść. Sam fakt, że główna bohaterka czyta książki i to naprawdę dobre już jest dla mnie wartością i uważam, że młode pokolenie powinno czytać tego typu pozycje :)

      Usuń
    2. a i do tego książka ma wspaniałe recenzje na Goodreads :) co dla mnie już było zachętą samą w sobie :)))

      Usuń
  3. Mnie tam zaciekawiłaś. Może przeczytam, czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha, ja jako gimnazjalistka bylam oczarowana PK:) Ta ksiazka wyglada rowniez ciekawie;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio zaczęłam czytać takie książki, więc czemu nie sięgnąć po tą ? :) Z przyjemnością jej poszukam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Od czasu do czasu fajnie przeczytac taka mlodziezowke, wiec bede pamietala o tej ksiazce:)

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall