sobota, 2 lutego 2013

Krystyna Siesicka - "Dziewczyna Mistrza Gry"

Tytuł: Dziewczyna Mistrza Gry
Autor: Krystyna Siesicka
Wydawnictwo: Siedmioróg lub Akapit Press
Stron: 144
Krystyna Siesicka jest moją UKOCHANĄ autorką - niezależnie od jej politycznej przeszłości. Za sprawą jej książek pokochałam słowo pisane i do dziś potrafię bez reszty zatopić się w lekturze, a większość powieści tej autorki odrywa mnie od rzeczywistości i przenosi w lepszy, barwniejszy świat, który ma własne zapachy, faktury....

W książce poznajemy Florę - kobietę dorosłą, stateczną - która zatrzymuje się w mieszkaniu swojej kuzynki Juty pod jej nieobecność. Ma nadzieję, że tam będzie się jej lepiej pracowało, musi przygotować scenografię do pewnej sztuki. Juta ostrzega ją, że jeden pokój udostępnia synowi swojej koleżanki i jego kolegom. Za jego zamkniętymi drzwiami opatrzonymi fantazyjną klamką chłopcy grają w grę RPG. Ale czy tylko chłopcy? Na scenę wydarzeń wkracza tajemnicza Pia Gizela, którą Kamil jest bez reszty zafascynowany. Jest taka inna od wycofanej, delikatnej i kruchej Mariany, baletnicy, z którą teraz się spotyka...
Flora nie przypuszcza jak dziwnych zdarzeń będzie świadkiem i jakie niespodziewane ich sploty szykuje najbliższa przyszłość. Kot Seweryn też będzie miał w tym swój mały udział.

Powieść, jak zwykle u Siesickiej, dotyka różnych wątków, w różnym stopniu. Miłość, dojrzewanie, pierwsze poważne wybory, relacje z rodziną, priorytety i - w wypadku tej książki - pomieszanie gry, iluzji, marzeń, hobby z rzeczywistością.
Jak zwykle - specyficzny styl autorki potrafi zaczarować. Narracja w książce jest różna. Siesicka bawi się nią, pokazując zdarzenia z różnych punktów widzenia, przede wszystkim jednak Flory, która czasami nadzwyczajnie posiada cechy narratora wszechwiedzącego. To momentami mnie drażniło. Flora według mnie jest bohaterką specyficzną, sama nie wiem jaki mam do niej stosunek - ale układy kilkunastolatków z dwa razy starszą od siebie kobietą niezbyt mi się widzą.
Mimo tego, że książka w tajemnicy miała trzymać czytelnika do samego końca, ja zagadkę rozwiązałam bardzo wcześnie. Muszę jednak przyznać, że jak zwykle czytało się przyjemnie, a klimat książek Pani Krystyny zdecydowanie kocham - i ta nie odbiegała bardzo od tego, czego się spodziewałam.
Książkę urozmaicają reprodukcje obrazów, oraz trafnie dobrane fragmenty utworów Stanisława Grochowiaka. To kolejne magiczne posunięcie wykorzystane przez pisarkę.

Niestety, muszę przyznać, że autorka przyzwyczaiła mnie do mistrzostwa w tym co robi ("Zapałka na zakręcie", "Jezioro Osobliwości", "Falbanki", "...? Zapytał Czas", "Nie ma z kim tańczyć..." i długo by wymieniać moje ulubione jej książki), dlatego "Dziewczyna Mistrza Gry" mnie rozczarowała, choć nie jest to najgorzej odebrana przeze mnie powieść Siesickiej. W porównaniu do tych, które mnie porwały, zaczarowały i rzucił na kolana - ta jest zdecydowanie przeciętna. Mimo to cieszę się, że mam ją w swoich zbiorach (dzięki wymianie z Małą Mi), brakuje mi jeszcze tylko kilku :)

5/10

W związku z tym, że Siesicka jest moją literacką miłością, a jej książki - mimo, że mieszczące się w bardzo różnych okresach (pisarka jest aktywna zawodowo od 1966 roku, aż do teraz - pisze właśnie kolejną powieść) - są ponadczasowe i wartościowe, według mnie dzisiejsza młodzież powinna zapoznać się z jej twórczością, a nie tylko z gatunkiem fantasy czy paranormal romance :) Dlatego postanowiłam co jakiś czas recenzować jej powieści - chętnie wrócę do czasów dzieciństwa, znów przeżyję tą niedającą się ująć w słowa magię i chociaż spróbuję Wam o niej opowiedzieć...

książkę przeczytałam w ramach wyzwania: POLACY NIE GĘSI

9 komentarzy

  1. Nie znam żadnej z jej książek, ale pora to zmienić

    OdpowiedzUsuń
  2. Siesicka jest świetna. Choć moje ulubione to tradycyjnie "Zapałka na zakręcie" i "Jezioro osobliwości".

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tez od gimnazjum planowalam "dobrac sie" do tej autorki, ale nigdy mi sie nie udalo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z dystansem podchodzę do książek pisanych przez kobiety i o kobietach, ale może się skuszę na jakąś pozycję autorstwa tej pani. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. hm, może to był powód tego, że Siesicka mnie nie zafascynowała? Może po prostu zaczęłam od złej książki i za szybko odpuściłam? Kiedyś, w wolniejszej chwili sięgnę po "Zapałkę na zakręcie" lub "Jezioro osobliwości" i spróbuję jeszcze raz :)
    Ale książka jest ładnie wydana, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytała tylko jedną książkę Sisickiej - "Ludzie jak wiatr" i przypadła mi ona do gustu, co więcej do dzisiaj pamiętam jej treść ;) Fabuła "Dziewczyny Mistrza Gry" wydaje się być ciekawa i szkoda, że nie wykonanie nie jest tak dobre - ja w każdym razie Siesickiej nie skreślam i jeśli tylko znajdę wolną chwilę to chętnie sięgnę po którąś z jej powieści ;]

    OdpowiedzUsuń
  7. "Dziewczynę Mistrza Gry" czytałam kilkakrotnie, ta tajemniczość, mieszanie się iluzji z rzeczywistością zawsze mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytam za wiele ksiazek polskich autorow, uwazam, ze to moj blad. Zapoznam sie z tworczoscia tej autorki.
    pozdraawiam i zapraszamna cenienie nowegowygladu mojego bloga
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też bardzo lubię tę autorkę :) Niestety tej książki nie znam, nawet chyba jej w bibliotece nie widziałam, a szkoda.

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall