poniedziałek, 25 lutego 2013

Fiszkoteka - nowa metoda na naukę :)

Dziś mam dla Was recenzję inną niż zwykle, bo zajmę się stroną Fiszkoteka.pl , która jak sama nazwa wskazuje, jest interaktywnym portalem służącym nauce języków obcych. Przedsięwzięcie jest objęte patronatem Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, Innowacyjnej Gospodarki, a także promowane przez TVP. 
Ideą strony jest nauka poprzez metodę interaktywnych fiszek, które tak jak w standardowych fiszkach zawierają dany zwrot po polsku, następnie jest on tłumaczony na język, którego się uczymy, a dodatkowo mamy dołączone nagranie z wymową. Co ciekawe i przydatne, fiszki można wydrukować, a także ściągnąć w formacie mp3, wrzucić na nasz odtwarzacz czy telefon i uczyć się zwrotów gdziekolwiek chcemy!
Oprócz języków możemy z fiszkoteką uczyć się takich przedmiotów jak: polski, historia, WOS, prawo itp., ale ja w swojej recenzji zajmę się kursami językowymi :)

Kursy można na stronie wypróbować za darmo, zakupić konto premium na miesiąc lub na rok.
TYLKO DO 3 MARCA OBOWIĄZUJE CIEKAWA PROMOCJA NA KURSY! NP. ROCZNY DOSTĘP DO KURSU SŁOWNICTWA NIEMIECKIEGO A1-A2 MOŻEMY KUPIĆ ZA 39 PLN, A NIE 119 PLN!

A teraz przejdźmy do realizowanych przeze mnie kursów. Co prawda mój angielski jest na zaawansowanym poziomie, ale o dziwo kurs słownictwa podstawowego to ciekawa powtórka, wiele słów umyka z pamięci, a fiszki pomagają je utrwalić. Co więcej - słownictwo podstawowe ćwiczę na fiszkotece razem z rodzicami, którym bardzo spodobała się interaktywna forma kursu. Oto dowód, że fiszkoteka jest wspaniałym rozwiązaniem nie tylko dla osób młodych, przygotowujących się do matury czy certyfikatów językowych, ale też dla starszych użytkowników internetu. Na pewno Wasi rodzice lub nawet dziadkowie ucieszą się z możliwości ciekawej formy nauki i dobrze wykorzystają kursy na fiszkotece :)
Drugim kursem jaki realizuję są kolokacje z czasownikami angielskimi. Tu jest już wyższa szkoła jazdy, a jak wiadomo kolokacje takie są często używane zarówno w książkach jak i serialach, które często oglądam. Nie znając ich można łatwo "wylecieć" z kontekstu sytuacji.

Od strony wizualnej kursy są przygotowane bardzo dobrze, efektownie i przejrzyście. Nawigacja jest bardzo intuicyjna i nie sposób się tu pogubić. Bardzo cenię sobie nagrania lektora, który mówi wyraźnie i starannym angielskim. Często do słówek dodawane są też zdania kontekstowe, dzięki którym dowiemy się w jaki sposób można ich użyć w praktyce. Kolorowe obrazki zaś będą gratką dla wzrokowców.




Fiszki są podzielone na każdy dzień; do nauki dziennie dostajemy około 30 fiszek + fiszki powtórkowe, głównie ze słownictwa, którego nie opanowaliśmy za dobrze. Po przetłumaczeniu zwrotu mamy bowiem do wyboru dwie opcje : wiem / nie wiem , które wybieramy zależnie od tego jak czujemy się zaznajomieni z danym wyrażeniem. Fiszki są zwykle podzielone na bloki tematyczne (np. owoce / zwierzęta / kultura / zwroty z break / zwroty z catch , itp.)

Do wyboru na portalu mamy naprawdę ogromną rozmaitość kursów. Słownictwo na danych poziomach, słownictwo biznesowe, słownictwo do matury, słownictwo do certyfikatów, kolokacje, idiomy, czasowniki, itp... Każdy znajdzie coś dla siebie, w czym chce się podszkolić lub po prostu nauczyć. Portal jest przyjazny, dodatkową atrakcją jest możliwość tworzenia własnych fiszek, do których później zostają dodane nagrania dźwiękowe.

Według mnie portal fiszkoteka jest naprawdę wspaniałym rozwiązaniem dla osób uczących się języka od podstaw, a także dla tych, które chcą się podszkolić w danej dziedzinie języka. Osobiście mam ochotę na jeszcze kilka kursów z tego portalu (np. słownictwo niemieckie ;)) i z czasem na pewno po nie sięgnę. Zachęcam!
A z czasem będę Wam prezentować moją ocenę portalu wraz z postępami w nauce :)


3 komentarze

  1. Fantastyczny jest ten portal. Co prawda, nie korzystałam jeszcze z niego, ale Twoja recenzja jest kolejną, która sprawia, że mam coraz większą ochotę na zaznajomienie się z Fiszkoteką. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Musze koniecznie zajrzeć. Wydaje sie bardzo przydatna.

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall