czwartek, 26 lipca 2012

Barbara Baraldi - "Scarlett. Pocałunek demona"


Tytuł: Scarlett. Pocałunek demona.
Autor: Barbara Baraldi
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Stron:  336
Seria: Druga część cyklu "Scarlett"
Czas czytania: dwa wieczory

W książkach dla młodzieży dominują ostatnio wątki paranormalne, związane z wampirami, wilkołakami, demonami i innymi tego typu stworzeniami. Sama nigdy nie byłam fanką tego typu powieści, przez "Zmierzch" do dziś nie udało mi się przebrnąć. Z tego względu potraktowałam "Scarlett" jako pewnego rodzaju wyzwanie czytelnicze.

Tytułowa Scarlett to włoska nastolatka, niczym nie różniąca się od innych dziewczyn w swoim wieku. No, może tylko tym, że jej ukochany to pół-demon pół-człowiek. W książce poznajemy codzienne przeżycia nastolatek, Scarlett i jej trzech przyjaciółek - miłosne rozterki, problemy szkolne, dzikie imprezy i koncerty. Ale oprócz tego dzieją się też rzeczy dziwne, paranormalne - w wyniku niejasnych okoliczności ginie jedna z licealistek, mały braciszek Scarlett, Marco, ma straszne koszmary i wpada w transy, podczas których rysuje przerażające obrazki. Na dodatek ukochany dziewczyny, Mikael, jest daleko od niej i najprawdopodobniej bardzo cierpi i może być w niebezpieczeństwie...

Przyznam, że "Pocałunek demona" jest moim pierwszym spotkaniem z serią "Scarlett", jednak nie stanowiło to żadnego problemu w zrozumieniu książki - autorka zręcznie wprowadza krótkie i wyjaśniające nawiązania do pierwszej części. Może być to też plusem dla osób, które z pierwszą częścią zetknęły się dawno.
Pozycja, jak przystało na młodzieżówkę, jest lekka i naprawdę przyjemna. Czyta się ją szybko, co dodatkowo ułatwiają bardzo krótkie rozdzialiki (dosłownie po kilka stron). Plusem książki jest fakt, że akcja nie skupia się głównie wokół spraw paranormalnych, nie mamy do czynienia z przesytem wydarzeń dziwnych i niewyjaśnionych - są one wplecione pomiędzy zwyczajne, nastoletnie przeżycia bohaterki i jej przyjaciółek.
Historia nie jest paranormalnym majstersztykiem, jednak muszę przyznać, że czytanie jej było dla mnie przyjemnym urozmaiceniem i oderwaniem od lektur odrobinę poważniejszych.

W kategorii książek młodzieżowych mogę z czystym sumieniem postawić tej książce dość wysoką ocenę. Dla czytelniczek w wieku 14+ "Scarlett..." będzie na pewno fajną przygodą, nawet dla tych, które niezbyt przepadają za wątkami paranormalnymi. Dotyka ona bowiem tematów, które nie są obce żadnej nastolatce.
Osobiście chętnie sięgnę po kolejną część, jeżeli takowa się pojawi.

7-/10

za możliwość przyjemnego spędzenia czasu nad książką dziękuję z całego serca wydawnictwu

8 komentarzy

  1. Zdecydowanie należę do czytelniczek 14+, a nawet 20+, a skoro twierdzisz, że przeczytanie "Scarlett" mogłoby być fajną przygodą to wierzę Ci na słowo - jeśli będę miała okazję to sięgnę po tę książkę. Chociaż najpierw rozejrzę się za pierwszą częścią. : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak tylko będę mieć okazję, to przeczytam Scarlett z przyjemnością ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam pierwszej części, ale po Twojej recenzji drugiej, chyba z chęcią bym przeczytala. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. zapowiada się ciekawie, ale ja już chyba jestem na nią za stara:)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam stać na półce dzięki konkursowi u jednej z blogerek :)
    zdobędę jeszcze 1 tom i zaczynam czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomimo tego, że nie lubię fantastyki, udało Ci się mnie zainteresować tą książką. Teraz czytam coś innego, ale może w przyszłości?

    OdpowiedzUsuń
  7. ostatnio kupiłam 1 część tej serii, jeszcze jej jak dotąd nie przeczytałam, ale chyba niedługo po nią sięgnę...

    OdpowiedzUsuń
  8. Już od dawna bardzo chcę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall