poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Michael Heppell - "Jak zaoszczędzić godzinę dziennie. Sprawne zarządzanie czasem"

Autor: Michael Heppell
Wydawnictwo: One Press
Stron: 152
Jak często zdarza Ci się powiedzieć "zaraz się za to wezmę, tylko jeszcze sprawdzę pocztę / zrobię herbatę / podleję kwiatki / poukładam w szafie" - w internecie krąży już kolejny obrazek związany z prokrastynacją: "jeszcze tylko zamiotę pustynię". Często nie zdajemy sobie sprawy ile takie "nadprogramowe" czynności zjadają nam czasu. Te, które wydają nam się w momencie prokrastynacji arcyważne są tak naprawdę totalnie zbędne! Ale nie martwcie się - Michael Heppell przychodzi nam z pomocą ze swoim napisanym po ludzku i z humorem poradnikiem. Pomoże Wam on znaleźć zagubioną godzinę (a może więcej!), którą będziecie mogli wykorzystać np. na... czytanie ciekawych książek :)

Przede wszystkim muszę podkreślić - to nie jest kolejny typowy poradnik pełen pustych frazesów i regułek. Jest to, jak podkreśla autor nawet na okładce, poradnik przetestowany na żywym organizmie. Napisany po ludzku, przystępnie, z humorem, bez rozwodzenia się nad niepotrzebnymi faktami - przecież ten poradnik ma nam pomóc zaoszczędzić godzinę, a nie ją stracić! :) Sam autor w niektórych rozdziałach (szczególnie we wstępie) podkreśla - tego nie musisz czytać.
Ta krótka książeczka obfituje w masę przydatnych porad, technik radzenia sobie z prokrastynacją. Zaczynamy od rozpoznania - co zajmie nam tydzień (jest to naprawdę potrzebne do zaczęcia pracy z poradnikiem i może Was nieźle przerazić - ja załamałam ręce nad tym jak marnuję czas...). Polega ono na podzieleniu całego dnia na 15-minutowe bloki i zapisywania czym się w tych blokach NAPRAWDĘ zajmowaliśmy (u mnie bardzo dużo zajęło... bezcelowe chodzenie po internecie). W kolejnych rozdziałach dowiemy się już konkretnych metod usprawnienia planu dnia i do tego nie raz jeszcze się przerazimy tym jak marnujemy czas :)
Autor podpowiada jak sprawnie przeglądać pocztę, korzystać z portali społecznościowych (facebook naprawdę zabija nam dni!) i walczyć z innymi "przeszkadzajkami", planować spotkania, tworzyć funkcjonalne (!) listy zadań. Ku mojej uciesze znalazłam również osobny podrozdzialik dotyczący... czytania! Czyli jak wyrwać z dnia dodatkowe chwile, które pozwolą nam szybciej przeczytać upragnioną książkę :)

Świetnym pomysłem zastosowanym przez autora są rysunki kłódek na dole każdej strony, w które możemy wpisywać ile minut zaoszczędziliśmy stosując rady zawarte na stronie. Np. jeśli dzięki radom co do korzystania z poczty e-mail zyskaliśmy 5 minut wcześniej marnowanych na grzebanie w poczcie, zapisujemy je sobie - finalnie możemy podliczyć ile czasu zyskaliśmy, w porównaniu z naszą pierwotną 15-minutową tabelą :)
Kolejny super przydatny patent, to dwa pliki na specjalnej stronie internetowej dołączone do książki. Jest to wspomniana już 15-minutowa podziałka dnia (na szczęście nie musimy tracić czasu na przygotowanie jej samodzielnie :), oraz gotowa pusta lista zadań i zadań bojowych.

Książka jest świetnie opracowana, duża dawka humoru sprawia, że czyta się ją naprawdę z przyjemnością i w mgnieniu oka, a dodatkowo naprawdę uświadamia ile życia przecieka nam przez palce. Czas nad tym zapanować, a ta książeczka nie dość, że umili nam wieczór :) to pomoże okiełznać nieubłaganie pędzący czas. Przyda się to gimnazjalistom, licealistom i studentom (egzaminy, matury, sesje, licencjaty, a obok tego stosy książek czekających na przeczytanie, dawno niewidziani znajomi, dawno nieodpalane ulubione gry - to wszystko da się pogodzić!!!), a także ludziom dorosłym, pracującym lub wychowującym dzieci!
Bez bicia przyznaję, że jest to najlepszy poradnik jaki do tej pory przyszło mi czytać. POLECAM!

10/10
książka z wyróżnieniem

za świetny poradnik, który pomógł mi okiełznać swoją prokrastynację, dziękuję z całego serca wydawnictwu

11 komentarzy

  1. Chciałabym być zorganizowaną osobą, ale póki co działam wg zasady "co możesz zrobić jutro, zrób pojutrze" i pasuje do mnie owo zamiatanie pustyni. "Przetestowane na żywym organizmie" - nie mogłam się nie uśmiechnąć:)
    Przy okazji - ładny nowy wygląd bloga, bardziej przejrzysty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :D ta książka jest niesamowicie lekko napisana, można się nawet przy niej uśmiać... z samego siebie :) kocham poradniki, ale ten po prostu zasługuje na ogromne wyróżnienie :) co najważniejsze - jest naprawdę skuteczny :)
      dziękuję, to wszystko za sprawą krytycznych komentarzy pod notką konkursową :)

      Usuń
  2. Ta pozycja to coś w sam raz dla mnie, choć staram się panować nad swoi czasem:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś dla mnie, bo czuję jak czas płata mi figle i tracę, go bezpowrotnie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Poradniki takie jakie lubie, mysle, ze warto go posiadać ;d

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaoszczedzic godzine dziennie... bardzo kuszaca propozycja :-) Chetnie bym te ksiazke przeczytala :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem świadoma tego, że marnuję niepotrzebnie dużo czasu (właśnie np. na komputer), więc z chęcią zapoznam się z tym poradnikiem, jeśli tylko będę miała okazję. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojj bardzo dużo trace czasu, nawet teraz, gdy zeszyt z biologi mam otwarty i zamiast powatarzac do biologi czytam recenzje. I stwierdziłam że bardzo przydałaby mi się ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przydalaby mi się, idealna dla mnie :d

    OdpowiedzUsuń
  9. Po takiej zachęcającej recenzji na pewno po ten poradnik sięgnę! Nieraz brakuje mi czasu, żeby jednego dnia przeczytać kilka stron fascynującej powieści, odrobić zadanie, nauczyć się na kolejny dzień, a w międzyczasie też poćwiczyć i obejrzeć choć kawałek ulubionego serialu.
    Tak, ta książka jest zdecydowanie dla mnie!

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall