sobota, 20 kwietnia 2013

Tahereh Mafi - "Dotyk Julii"

Tytuł: Dotyk Julii
Autor: Tahereh Mafi
Wydawnictwo: Otwarte
Stron: 336
Seria: tom #1
Julię poznajemy w przytłaczającym więzieniu, w którym posiłek dostaje się raz dziennie, a żeby wziąć kilkuminutowy prysznic trzeba wygrzebywać skrawki mydła z odpływu. Dziewczyna jest odizolowana od świata, który powoli niszczeje - zarówno namacalnie jak i kulturowo. Komitet Odnowy ma własny plan na "odbudowę" wyjałowionej cywilizacji, który zaczyna się od strachu, głodu i unicestwienia wszelkich wielkich idei i dóbr wytworzonych przez człowieka. A Julia? Cóż. Dotyk Julii zabija.
Niepozornie przydzielony współwięzień, Adam Kent, który wydaje się dziewczynie znajomy, okazuje się być zdrajcą na usługach Warnera, pragnącego wykorzystać Julię jako swoją tajną broń do torturowania jeńców i niewygodnych jednostek. Siedemnastolatka trafia do kwatery Warnera, która staje się jej luksusowym więzieniem. Pilnujący jej Adam wkrótce odkrywa przed nią swoją drugą twarz, a Warner próbuje rozmaitych i dramatycznych sposobów, by złamać jej ducha i sprawić, by uległa jego woli.

Kolejna książka wykorzystująca motyw wynaturzonego dotyku. Cała fabuła osadzona jest w antyutopijnym świecie - umierającym, zagrożonym, w stanie uciśnienia, terroru i chaosu. Narratorką jest główna bohaterka. Poznajemy więc jej uczucia bez zawoalowania i domysłów, możemy też śledzić myśli, które próbuje odsunąć lub nie chce ich głośno wypowiedzieć - autorka zastosowała tu niesamowicie ciekawy zabieg przekreślania zdań. Tahereh Mafi po mistrzowsku posługuje się wyszukanymi metaforami i opisami, które znacznie ubarwiają szary i zimny świat przedstawiony w powieści.
Akcja dzieje się szybko, często pojawiają się niespodziewane jej zwroty. Niemniej jednak były momenty, które mnie rozdrażniły. [ W TYM ZDANIU SPOILER!!! ] Nie wiem jakim cudem Adam i Julia zdołali ukrywać swoją relację przed Warnerem, nawet po zdjęciu kamer, skoro drzwi do jej pokoju nigdy nie były zamykane, a oni wymykali się na "niepotrzebne spacery" po budynku.
Niestety motyw nadprzyrodzonego dotyku w tym momencie (po przeczytaniu 3 innych książek z nim związanych) jest już dla mnie mocno oklepany, może dlatego książka nie znalazła wielce specjalnego miejsca w moim sercu. Szybko i dynamicznie rozwijające się uczucie - i przedstawione w tak cielesny sposób (jak w Dotyku Jus Accardo) - jest już chyba nie na moje lata - choć przyznaję, że zostało opisane w bardzo ładny sposób.

Zastanawia mnie sam fakt pochodzenia autorki. Tahereh Mafi jest muzułmanką. Czy własne doświadczenia skłoniły ją do napisania książki, której podstawą (choć ufantastycznioną) jest zakazany dotyk?

Myślę, że gdybym sięgnęła po tą pozycję przed zapoznaniem się z innymi "dotykającymi" powieściami młodzieżowymi, dałabym jej zdecydowanie wyższą notę. Na pewno sięgnę po kolejne części serii kiedy zostaną wydane polskim nakładem.

7/10

22 komentarze

  1. Czytałam, podobała mi się, aczkolwiek specjalnego miejsca na półce nie zajęła - wymieniłam ją jakiś czas temu. I szczerze mówiąc - nie żałuję, wątpię żebym kiedyś jeszcze chciała do niej wrócić ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dawna byłam ciekawa tej książki. Udało mi się ją zdobyć, ale czytam więcej negatywnych recenzji to książka trafiła na dalszą półkę. Jednak Twój tekst sprawił, że nie będę odkładać tej książki w nieskończoność. I nie nastawiam się na wybitne dzieło ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i również to kiedyś zrecenzowałam.
    Książka mimo wszystko dostała ode mnie najwyższą ocenę, ponieważ bardzo mi się spodobała.
    Ogólnie świetna recenzja ; *
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie C;

    OdpowiedzUsuń
  4. Chetnie przeczytam ta pozycje, tym bardziej, ze jest o niej masa recenzji pozytywnych/

    OdpowiedzUsuń
  5. "Dotyk Julii" był pierwszą książką z motywem dotyku. Niestety bardzo się na tej książce zawiodłam. Znalazłam wiele niemal identycznych scen z innych książek, a opisy boskiego Adama przyprawiały mnie o mdłości.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś mnie nie ciekawiła, ale przeczytałam kilka recenzji i coraz bardziej się do niej przekonuję. Może sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  7. O tej książce czytałam wiele skrajnych opinii, dlatego chciałabym sama przekonać się, jakie wrażenie wywarłaby na mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Każdy tyle o niej pisze, a mnie jakoś ta książka nie interesuje ;D Raczej nie kupię... Ale jak mi ktoś pożyczy, albo będzie w bibliotece to przeczytam i sama się przekonam :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Już jakieś pół roku stoi na mojej półce i coś nie mogę się za nią zabrać. Chyba będę musiała to zmienić, bo mimo wszystko bardzo mnie ciekawi ;] Boję się cały czas jednak, że będzie to powtórka właśnie z "Dotyku" Jus Accardo.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi podobała się nieco bardziej, ale odczucia mam podobne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. od kiedy zobaczyłam ten tytuł w zapowiedziach mam na niego ochotę i liczę na to, że niedługo uda mi się przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam chyba jeszcze w wakacje i wtedy nie było jeszcze takiego wysypu książek o podobnej tematyce, dlatego ta bardzo mi się spodobała. Moje serce skradły te przekreślone zdania, bardzo mi się ten zabieg podobał.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo miło wspominam tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Książkę mam już od kilku miesięcy na swojej półce, ale jakoś nie mam czasu się za nią zabrać. Mam nadzieję, że będę miała okazję w wakacje, bo szkoda, żeby leżała i się kurzyła, a jestem jej naprawdę ciekawa. :D

    OdpowiedzUsuń
  15. ja tak jak pisałam na fb mam ją w planie, jednak najbardziej lubię czytać serie jak są już zakończone :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo podobała mi się książka i postać Warnera. Z niecierpliwością czekam na tom 2

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam tę książkę! nie widzę w niej wad... choć mimo to na pewno nie nazwałabym jej ulubioną. ale trzeba przyznać też, że była to moja pierwsza książka o zabijającym dotyku, tak więc temat nie mógł wydać mi się oklepanym. mam nadzieję, że drugi tom zostanie wydany w Polsce :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiesz, że nawet nie wiedziałam, że będzie jej dalsza część. Kupiłam ją kiedyś na promocji w Znaku ale do dziś siedzi nietknięta na półce. Muszę się w końcu przełamać i do niej zajrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Książka od dłuższego czasu znajduje się w mojej domowej biblioteczce. Tylko się coś za nią zabrać nie mogę. Zawsze wynajduję inne lektury.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo polubiłam tę książkę. Język autorki był dla mnie przepiękny, nie mogę się doczekać by przeczytać coś jeszcze w tym stylu. Czekam na tom 2

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam na półce, może kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytałam, czytałam, bardzo mnie zainteresowała, tym bardziej właśnie, że to była pierwsza moja książka z "dotykiem" ;)

    OdpowiedzUsuń

© Waniliowe Czytadła
Maira Gall